Oficjalna inauguracja Stadionu Narodowego po małych perturbacjach w końcu nastąpi. Już dzisiaj reprezentacja Polski zmierzy się z Portugalią. Czy Polacy będą w stanie pokonać drużynę pełną gwiazd pokroju Cristiano Ronaldo i Naniego?
Na początek kilka łyków statystyki. „Biało-czerwoni” z Portugalczykami mierzyli się dziesięć razy. Trzy razy udało nam się wygrać, dwa razy zremisować, a cztery razy przegraliśmy. Najlepsze spotkania z Portugalią to oczywiście te z eliminacji do Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii. Wówczas drużyna prowadzona przez Leo Beenhakkera zremisowała, a w rewanżu zwyciężyła Portugalczyków. Przepiękną bramkę z dystansu zdobył Jacek Krzynówek, obecnie przebywający na piłkarskiej emeryturze. Stosunek bramek również nie jest korzystny dla nas – 9:13. Środowy mecz będzie więc okazją do poprawienia naszego bilansu meczów bezpośrednich. Szczegółowa historia dostępna tutaj.

Polska do spotkania przystąpi w możliwie najmocniejszym składzie. Zabraknie Lewandowskiego, którego sztab medyczny kadry nie chce narażać na pogłębienie kontuzji. Robert w meczu z Hannoverem, w którym strzelił dwie bramki, zszedł w 77. minucie z powodu kontuzji. Badanie rezonansowe wykazało, że to tylko nadciągnięcie i absencja nie będzie tak długa, jak się spodziewano. W ataku mamy więc prawdziwą posuchę. Jeleń, który w tym sezonie zdobył zaledwie jedną bramkę, to jedyna możliwość selekcjonera. W pewnym momencie pojawiły się nawet spekulacje, aby w trybie natychmiastowym powołać Arkadiusza Piecha, ale pomysł szybko spalił na panewce. Z wypowiedzi Smudy wynika też, że ma zamiar dać szansę Sebastianowi Boenischowi wracającemu po długotrwałej kontuzji. Jest to posunięcie co najmniej dziwne, ponieważ ani trener Werderu Brema, ani trener polskiej reprezentacji nie są w stanie powiedzieć, w jakiej formie jest Boenisch i czy po tak długiej przerwie nie zapomniał, jak się gra w piłkę. Chociaż tego podobno się nie zapomina. Jest jeszcze coś takiego jak czucie piłki i rytm meczowy, którego zawodnik niemieckiej Bundesligi z pewnością nie ma.
W drużynie z Półwyspu Iberyjskiego większych zmian nie ma. Zabraknie jedynie Bosingwy i Carvalho, z którymi selekcjoner jest w konflikcie od dłuższego czasu. Reprezentacja Portugalii jest pełna gwiazd i wielkich zawodników. Na ich trening w Polsce przyszło kilkuset ludzi, nie tylko dziennikarzy. Nie zawsze jest przecież okazja obejrzeć tak wielkie gwiazdy na krajowych boiskach. Drużyna ta gra piłkę miłą dla oka, szybką. Czy skuteczną? To się okaże już o 20:45 na Stadionie Narodowym.











