W meczu grupy F eliminacji do mistrzostw Świata 2014 Rosja pokonała Portugalię 1:0. Jedyną bramkę w meczu zdobył Aleksandr Kierżakow. Rosjanie z kompletem zwycięstw i bez straconej bramki liderują grupie F.
Mecz bardzo dobrze rozpoczęli Rosjanie. Już w 1. minucie o mało co Bystrow nie znalazłby się w sytuacji sam na sam z Ruim Patricio, ale w samą porę uprzedził go jeden z obrońców. Jednak już pięć minut później Rosjanie byli zabójczo skuteczni. Portugalczycy źle wyprowadzili piłkę, którą przejęli gospodarze. Szyrokow zagrał do niepilnowanego Kierżakowa, a ten mocnym strzałem pokonał Portugalczyka. Bruno Alves jedynie przyglądał się akcji zawodnika Zenitu. Po bramce dla Rosjan inicjatywę przejęli goście. W 10. minucie z ostrego kąta uderzał Cristiano Ronaldo, ale na posterunku był Akinfiejew. Chwilę później Nani mocno dośrodkował z prawego skrzydła, ale piłka minimalnie minęła głowę Heldera Postigi. Kolejną sytuację goście stworzyli już po dwóch minutach. Do strzału głową doszedł Bruno Alves, ale fenomenalną interwencją popisał się rosyjski bramkarz.

W 17. minucie boisko opuścić musiał Fabio Coentrao, a w jego miejsce wszedł Miguel Lopes. W drugim kwadransie pierwszej połowy gra nieco się uspokoiła, ale to Portugalia nadal miała przewagę. Bardzo dobrze na prawym skrzydle spisywał się Nani, z którym mnóstwo problemów miał tego wieczoru Kombarow. Mimo iż przeważali goście z Portugalii, Rosjanie dobrze się bronili, czekając na wyprowadzenie zabójczej kontry.
W 39. minucie ze skraju pola karnego Akinfiejewa zaskoczyć próbował Helder Postiga, ale strzał Portugalczyka nie sprawił problemów golkiperowi „Sbornej”. Pierwszą połowę strzałem z rzutu wolnego zakończył Cristiano Ronaldo. Zawodnik Realu uderzył w swoim stylu, ale i tym razem golkiper Rosji nie miał problemów ze złapaniem piłki. Po pierwszej dobrej i żywiołowej połowie Rosja prowadziła z Portugalią jedną bramką.
Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli Rosjanie. Starali się odciągnąć grę od własnego pola karnego i próbowali ataku pozycyjnego. Szczególnie dobrze wyglądały oba skrzydła „Sbornej”. Jednak po początkowej przewadze gospodarzy Portugalczycy odzyskali rezon. Znakomita większość akcji gości przechodziła prawym skrzydłem. W 58. minucie właśnie na prawym skrzydle piłkę ładnie rozprowadzili Nani, Joao Pereira i Cristiano Ronaldo. Gwiazda Realu oddała strzał, ale Akinfiejew był tego wieczoru w znakomitej dyspozycji.
Paulo Bento wyglądał na coraz bardziej zniecierpliwionego. Goście prowadzili atak pozycyjny, ale nic z niego nie wynikało. Oprócz paru strzałów z dystansu Portugalczycy nie potrafili stworzyć zagrożenia pod rosyjską bramką. Groźnie za to kontrowali gospodarze. W 66. minucie znajdujący się przed polem karnym Kierżakow otrzymał podanie z prawej strony, odwrócił się w stronę bramki i oddał płaski strzał. Uderzenie było jednak zbyt lekkie, więc Rui Patricio nie miał problemów z jej wyłapaniem.










