Nadal jest bardzo głośno o Polonii Warszawa. Postanowiliśmy zdiagnozować, co w trawie piszczy, i przepytaliśmy prezesa Stowarzyszenia Polonia Warszawa, Grzegorza Popielarza, który jest zainteresowany przejęciem „Czarnych Koszul”.
W sprawach dotyczących przejęcie przez Pana Polonii mamy więcej zwrotów akcji niż w niejednym meczu. Jak się obecnie sprawy mają?
Po pierwsze, pragnę powiedzieć, że to nie ja chciałbym przejąć Polonię, tylko stowarzyszenie.
Na którego czele jest Pan.
Tak, to prawda, ale stowarzyszenie to nie tylko ja, to grupa ludzi.
Wróćmy do pierwszego pytania. Nadal rozmawiacie z Ireneuszem Królem?
Nie ma w tej chwili rozmów. Złożyliśmy ofertę panu Królowi i czekamy na odpowiedź.
Artykuł ukazał się także na blogu Teksty z Kurzawą!
Zacznijmy od początku. Powiedział Pan, że rozmowy z Ireneuszem Królem zostały pomyślnie zakończone w ubiegłą niedzielę. Cena – 1 zł. Która strona bardziej naciskała: to Król chciałby zejść z tronu czy to Wy chcieliście uratować Polonię? Obecny prezes klubu przy Konwiktorskiej kilka dni później powiedział, że żadnych rozmów nie było. Jak to naprawdę wyglądało?
Odpowiedź na pytanie, kto mówi prawdę w tej sprawie, zostawiam tylko Panu. Każdy sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie, kto jest bardziej wiarygodny.
W kolejnym dniu było już trochę komizmu, bo umowa została rozwiązana SMS-em. „Temat Polonii nieaktualny” – jak Pan wtedy zareagował? Z jednej strony mógł Pan już zaczynać sprzątać stajnię Augiasza, a tymczasem… no właśnie, potrafi Pan zinterpretować to posunięcie prezesa Króla?
Przede wszystkim żadnej umowy nie było, tylko porozumieliśmy się z Ireneuszem Królem ustnie. Rzeczywiście dotarł do nas SMS, że nie ma już tematu. My jednak jesteśmy cierpliwi i nasza oferta jest na stole.
Brakiem profesjonalizmu wieje z każdej strony. Wysyłanie SMS-a w tak ważnych sprawach? W rozmowie na poważne tematy ludzie zazwyczaj się spotykają…
Zgadzam się. My bardzo chcieliśmy się spotkać z Królem. Nawet byliśmy skłonni pojechać do Katowic, ale nie było takiej możliwości.
Król powiedział, że nie będzie rozmawiał na poważne tematy z niepoważnymi ludźmi. Kto gra „niepoważnego”?
Jeżeli nasze zdanie, Engela, Popiołka, burmistrza Śródmieścia i wielu innych osób, było niepoważne, to gratuluję takiej osobie dobrego samopoczucia.
Rozmawiał Pan z zawodnikami Polonii. Jakie jest ich zdanie na temat zarządzania klubu? Podobno zadłużenia wobec nich są wielomiesięczne…
Ja nie mam żadnego tytułu do rozmowy z zawodnikami. Są oni pracownikami spółki Polonia Warszawa, której właścicielem jest Król. Mogę rozmawiać z nimi jedynie prywatnie.










