W piątkowy wieczór kibice w całej Polsce będą ekscytować się pojedynkiem z RPA. Waldemar Fornalik będzie miał okazję do przetestowania rozwiązań taktycznych i personalnych przed starciem z Anglią. Choć to spotkanie jest tylko meczem towarzyskim, to może się okazać, że pozostanie ono na długo w pamięci polskich kibiców.
Dlaczego to spotkanie jest wyjątkowe? Po pierwsze, poprzedza mecz z Anglikami, naszymi odwiecznymi rywalami, którzy wyjątkowo polubili dawać nam tęgie lanie. Zdarzyło się jednak, że role się odwróciły, i choć doszło do tego tylko jeden raz, to w Polsce wciąż wraca się pamięcią do spotkania z 1973 roku. Każdy kolejny mecz jest okazją do powtórki z lat 70., takie podejście weszło już w krew, stało się czymś normalnym przed pojedynkiem z ekipą Albionu. Spotkanie poprzedzające tę rywalizację staje się więc czymś więcej niż meczem towarzyskim, jest potyczką, która wyjaśni, czy nasi wojownicy są gotowi na wojnę. Po drugie, w piątkowym spotkaniu szansę debiutu mogą otrzymać Jakub Kosecki i Arkadiusz Milik. Niewykluczone, że za kilkanaście lat mecz będzie wspominany jako ten, w którym debiutowała jedna z legend „Biało-czerwonych”. Po trzecie, w końcu Telewizja Polska przestała bawić się z telewidzami w ciuciubabkę i spotkanie będzie dostępne zarówno w TVP, jak i na Polsacie Sport, o czym szerzej piszemy tutaj.

Jak do tej pory Polacy tylko raz mierzyli się z Republiką Południowej Afryki. 6 czerwca 2009 roku w Johannesburgu przygotowujący się do mistrzostw świata Afrykanie pokonali „Biało-czerwonych” 1:0. Wielu piłkarzy biorących udział w tamtym spotkaniu znalazło się też w kadrze na piątkowy mecz. W zespole RPA spotkanie z Polską pamiętają Bernard Parker, Siphiwe Tshabalala, Kagisho Dikgacoi czy Itumeleng Khune. Z Polaków powołanych na piątkowy mecz w szranki z „Bafana, Bafana” stawali tylko Robert Lewandowski i powołany w trybie awaryjnym Rafał Murawski.
Jak prezentują się kadry obu drużyn? Niemal do końca niejasna była sprawa opaski kapitańskiej. Dopiero na konferencji prasowej trener Fornalik powiedział, że tę funkcję będzie pełnił Marcin Wasilewski. Najgłośniej w ostatnich dniach było jednak o Marku Saganowskim, który ze względu na problemy zdrowotne jest wykluczony z gry przez najbliższy miesiąc. W piątek nie zobaczymy też na boisku narzekającego na uraz Pawła Wszołka. W zastępstwie powołano wspomnianych wcześniej Milika i Koseckiego, którzy są w wyśmienitej formie i mają wielką ochotę na debiut przez duże D. Młody „Kosa” narzekał po dzisiejszym treningu na ból pleców, lecz nie powinno to wpłynąć na jego występ w piątkowym spotkaniu. Jeśli chodzi o naszego rywala, to trener RPA, Gordon Igesund, ma o czym myśleć. Z występów w kadrze zrezygnował Steven Pienaar, z Polską nie zagra też Siboniso Gaxa. O naszym przeciwniku obszernie piszemy w tekście z cyklu „Rozpracowujemy rywali Polaków”, który można znaleźć











