Media w Irlandii i Wielkiej Brytanii skupiają się raczej na wygranej Irlandczyków z Francją w mistrzostwach świata w rugby aniżeli na porażce drużyny narodowej Eire w Warszawie. Nie ma jednak wątpliwości, że gdyby to ekipa O’Neilla triumfowała na Stadionie Narodowym, to ona zajęłaby czołówki gazet.
„Irish Independent” koncentruje się przede wszystkim na Robercie Lewandowskim, który „zaprezentował się niczym najlepsza „9” na świecie, udowadniając, że pochwały, jakie otrzymywał ze strony polskich mediów przed spotkaniem, okazały się zasłużone”. Jak czytamy, napastnik reprezentacji Polski „skutecznie penetrował notorycznie źle się ustawiającą defensywę zespołu irlandzkiego. Defensorzy kopali go, ale nie mogli go zatrzymać”.
Adam Nawałka został pochwalony w „Independent” za decyzję z wystawieniem Pawła Olkowskiego, bo ta – zdaniem irlandzkich dziennikarzy – zneutralizowała zagrożenie ze strony Robbiego Brady’ego i Jamesa McCleana, którzy zostali ustawieni na lewej stronie zespołu Eire.
http://i57.tinypic.com/mjs4xw.jpg
Gazeta cytuje słowa pomeczowe Martina O’Neilla, selekcjonera wczorajszych rywali naszej kadry, który mówi głównie o braku szczęścia, o tym, że zabrakło jego zespołowi celniejszego strzału głową Richarda Keogha w końcówce i narzeka na polskich piłkarzy, którzy jego zdaniem „padali na murawę przy każdej możliwej okazji”.
Steven Reid, były piłkarz reprezentacji z Zielonej Wyspy i gracz wielu klubów angielskiej Premier League, w felietonie pomeczowym mówi o kadrze swojego kraju w bardziej ogólnym obrazie, zauważając, że o ile gra zespołu na pewno nie zachwyca, o tyle wyniki są na razie zgodne z oczekiwaniami i jako pierwszy po meczu w Warszawie na łamach mediów domaga się przedłużenia kontraktu z Martinem O’Neillem jeszcze przed listopadowymi barażami.
„Irish Times” narzeka na wystawienie w wyjściowym składzie Glena Whelana, piłkarza, który nie oferował wiele pod względem czysto piłkarskim. Podobnie jak wielu Irlandczyków w mediach społecznościowych gazeta uważa, że w przyszłości to James McCarthy powinien grać jako najbardziej cofnięty środkowy pomocnik, a Wes Hoolahan, prawdopodobnie najlepiej wyszkolony technicznie zawodnik naszych wczorajszych rywali, w pierwszym składzie.











