W towarzyskim spotkaniu Polska pokonała Grecję 2:0. Bohaterem spotkania okazał się debiutant– Ludovic Obraniak, zdobywca dwóch bramek.
Na stadionie Zawiszy w Bydgoszczy Leo Beenhakker i Otto Rehhagel postawili na następujących zawodników:
Polska: Boruc – Wasilewski – Żewłakow – Dudka – Krzynówek – Smolarek – Roger – Mariusz Lewandowski – Murawski – Błaszczykowski – Robert Lewandowski
Grecja: Chalkias – Spyropoulos – Papastouphoulos – Vyntra – Moras – Karagounis – Katsouranis – Tzolis – Samaras – Salpingidis – Charisteas

Już w piątej minucie meczu dobrą akcją lewym skrzydłem popisał się Rafał Murawski i dośrodkował na pole karne, ale grecki obrońca uprzedził Roberta Lewandowskiego. Osiem minut później zawodnik Rubinu Kazań został sfaulowany przez Konstantinosa Katsouranisa, a zawodnik Panathinaikosu Ateny otrzymał żółtą kartkę. W 14 minucie po raz pierwszy do interwencji został zmuszony Kostas Chialkas.
Po 17 minutach od pierwszego gwizdka arbitra, piłkarze „Hellady” znów musieli uciec się do faulu. Sokratis Papastathopoulos nieprzepisowo powstrzymał Roberta Lewandowskiego, a japoński sędzia, Kenji Ogiya, drugi raz ukarał greckiego piłkarza żółtym kartonikiem. Na kolejną dobrą okazję polskich piłkarzy trzeba było czekać do 30 minuty. Środkiem boiska przedarł się Rafał Murawski, ale strzał byłego piłkarza Lecha Poznań zza pola karnego minimalnie minął słupek bramki Chalkiasa.
W 32 minucie dwa szybkie podania wymienili Roger i Jakub Błaszczykowski, ale skrzydłowy Borussii Dortmund został powstrzymany w polu karnym. Chwilę później Salpingidis doskonale przedarł się prawym skrzydłem, ale jego dośrodkowanie minęło wszystkich zawodników znajdujących się w polu karnym Artura Boruca. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy po rzucie rożnym do piłki doszedł Charisteas, ale gracz Norymbergi przeniósł futbolówkę nad bramką Boruca.

Po przerwie obaj selekcjonerzy wprowadzili na murawę zawodników rezerwowych. W zespole „Biało-Czerwonych” Smolarka zastąpił debiutant, Ludovic Obraniak, a w ekipie Mistrzów Europy z 2004 roku pojawili się Gekas, Kyrgiakos, Papadopoulos i Amanatidis. Już w 47 minucie Polacy mogli się cieszyć z objęcia prowadzenia. Z rzutu rożnego zagrywał Błaszczykowski, przed polem karnym dobrze znalazł się Mariusz Lewandowski, który podał do Marcina Wasilewskiego, piłka otarła się jeszcze od Obraniaka i wpadła do siatki. Trafienie zaliczono pomocnikowi Lille.











