Polska do lat 17 zagwarantowała sobie wyjście z grupy w mistrzostwach świata, które odbywają się w Maroku. Piłkarki Pauliny Kawalec mierzyły się w trzeciej kolejce zmagań z ekipą z Portoryko i pewnie pokonały swoje przeciwniczki. Dzięki wysokiej wygranej 6:2 nasza kadra zapewniła sobie występ w 1/8 finału młodzieżowego mundialu. Jednak nadal nie wiemy, z kim zagramy w kolejnej fazie turnieju.
Mocny start
Polska do lat 17 rozpoczęła z przytupem ostatni mecz fazy grupowej, ponieważ już po 11. minucie objęliśmy dwubramkowe prowadzenie. Maja Leśkiewicz popisała się ładnym uderzeniem, po którym cieszyliśmy się z pierwszego gola. Kilka chwil później obejrzeliśmy skutecznie wykonany rzut rożny, po którym znów radowaliśmy się z trafienia. „Biało-czerwone” bardzo szybko uspokoiły sytuację na murawie i mogły kontrolować dalszy przebieg spotkania.
Paulina Kawalec wprowadziła na tę potyczkę zawodniczki, które pojawiły się w drugiej połowie przeciwko Korei Północnej. Cała piątka pojawiła się od początku decydującego meczu, który miał wyjaśnić losy naszej reprezentacji. Natalia Skrok, Nicola Gałuszka, Helena Zarzycka, Zofia Burzan i Maja Leśkiewicz wróciły do składu wyjściowego. Jednak to Wiktoria Skrzypczak okazała się katem Portoryko w końcówce pierwszej odsłony i prowadziliśmy 4:0, schodząc na przerwę.
Druga połowa nie była już tak spektakularna w naszym wykonaniu. Drużyna prowadzona przez Andresa Mirabelliego eksplodowała radością, i to aż dwukrotnie. Aleeya Olmo zjawiła się na murawie w 46. minucie, a po pięciu minutach strzeliła pierwszego gola dla swojej ekipy w trakcie tego turnieju. Piłkarka urodzona w 2011 roku zadała nam jeszcze jeden cios już w doliczonym czasie gry. Jednak Polska do lat 17 nie była bierna i również dołożyła dwa trafienia. Zofia Burzan po raz drugi i Lena Świtała wpisały się na listę strzelczyń. Starcie „biało-czerwonych” zakończyło się wynikiem 6:2.
Nigeryjski psikus
Polska do lat 17 wiedziała, że zajmie drugie lub trzecie miejsce w swojej grupie. Wszystko zależało od meczu, który rozgrywał się równolegle. Korea Północna rywalizowała z Nigerią i ten pojedynek nie potoczył się w sposób, jaki mogliśmy przewidywać. Akeem Busari świętował w pierwszych 45 minutach dwa gole swoich zawodniczek. Niespodzianka wisiała w powietrzu, bo Azjatki były faworytkami w tym starciu. Ten wynik sprawił, że nasze panie plasowały się na trzecim miejscu.
Obrończynie tytułu zdominowały drugą odsłonę, ale nie przekuły tej przewagi w bramki. Nigeria dobiła swoje rywalki trzecim trafieniem, a szanse na zmianę kolejności w grupie zmalały.
Ostatecznie Nigeria triumfowała 3:1 i mała tabela decydowała o poszczególnych lokatach. Bilans bramkowy decydował o pierwszych trzech miejscach. Korea Północna wygrała zmagania w grupie B przed Nigerią i Polską. Co to oznacza dla „biało-czerwonych”? Mamy kwalifikację do 1/8 finału i zostaniemy dopasowani w drabince jako jedna z czterech najlepszych ekip z trzeciej lokaty.











