Po wygranej z Niemcami atmosfera wokół piłki w naszym kraju uległa znacznej poprawie. Teraz każdy młody chłopak chce strzelać bramki jak Arkadiusz Milik, bronić jak Wojciech Szczęsny i być liderem zespołu jak Robert Lewandowski. Przed ważnym meczem pierwszej reprezentacji ze Szkocją w Grudziądzu zmierzyły się ekipy U-19 – Polski i Holandii. Młodsi reprezentanci również marzą o grze na mistrzostwach Europy.
Historyczne zwycięstwo pierwszej reprezentacji 2:0 z Niemcami musiało mobilizująco podziałać na drużyny młodzieżowe. Lewandowski i spółka pokazali, jak wygrywać z drużynami lepszymi pod każdym względem piłkarskiego rzemiosła. Ambicją, zaangażowaniem i wolą walki – tym można pokonać każdego przeciwnika. W Grudziądzu zmierzyły się drużyny U-19 Polski i Holandii w pierwszej rundzie eliminacji mistrzostw Europy.
O ile młodym Polakom spotkania dorosłej kadry mogły pomóc w przygotowaniu mentalnym, o tyle pierwsza reprezentacja Holandii swoim młodzieżowcom nie pomogła. Porażka „Oranje” 2:0 z Islandią w eliminacjach do mistrzostw Europy 2016 chluby nie przynosi. Podopieczni Janasa eliminacje rozpoczęli bardzo dobrze. Zanotowali dwa zwycięstwa, pokonując Mołdawię i Andorę. Trudno nazwać te drużyny rywalami poważnymi, a pierwszy sprawdzian odbył się właśnie dziś.
Początek spotkania to dominacja „Oranje”, którzy mieli przewagę w posiadaniu piłki, częściej bywali na naszej połowie oraz mieli wiele okazji z stałych fragmentów gry. Na nasze szczęście – wiele z tego nie wynikało. Strzały bywały niecelne, a większej agresji w poczynaniach Holendrów niełatwo było się doszukać. My skupiliśmy się na grze w destrukcji i kontratakach poprzez podania prostopadłe. Przeszkadzać mogła pogoda. W Grudziądzu nieprzerwanie padał deszcz.
Pod koniec pierwszej połowy bramkę zdobył Kamil Dankowski – cudnym, precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gości z rzutu wolnego. Zapowiadało się, że z takim rezultatem zejdziemy do szatni. Niestety, Holendrzy wykorzystali nasze gapiostwo, wyrównując tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego w tej części meczu. Bramkę zdobył Abdelhak Nouri.
W drugiej połowie oglądaliśmy nudne widowisko. Holendrów wyraźnie zadowalał remis, który zapewniał im pierwsze miejsce w grupie. Goście szukali dośrodkowań skrzydłami, z kolei my – walki w środku pola. Dość licznie zgromadzeni kibice na stadionie w Grudziądzu mogli być wyraźnie zawiedzeni, jednakże nie zniechęcało ich to nie najlepsze widowisko – prowadzili ostry doping. W 75. minucie spotkania bramkę zdobyli Holendrzy. Ponownie niefrasobliwość naszej obrony została wykorzystana. Kallon dołożył tylko głowę, a piłka wpadła do naszej siatki. Polacy próbowali jeszcze doprowadzić do wyrównania, ale dużo szczęścia miała dziś reprezentacja Holandii.
Przegrywamy z Holandią 1:2. W praktyce nie oznacza to wiele. Podobnie jak Holandia – awansowaliśmy dalej. Szkoda jednak porażki, bo Polska U-19 nie była dużo gorsza od swoich rówieśników z Holandii. A przecież futbol młodzieżowy w tym kraju to czołówka na świecie. Oby nie był to dzień porażek dla naszego kraju w dzisiejszym dniu. Czekamy na wygraną ze Szkocją!










