Zdobyty w meczu z Niemcami punkt daje Polakom przepustkę w walce o awans. Podopieczni Adama Nawałki mają praktycznie zapewniony udział w następnej fazie i mogą powoli przygotowywać się pod kątem przyszłych przeciwników w drabince turniejowej.
W przypadku zajęcia drugiego miejsca Polacy zmierzą się w 1/8 finału z wiceliderem grupy A. Największe szanse na zostanie nim ma Szwajcaria, choć nie bez szans w tej walce pozostaje Rumunia. Który z tych rywali byłby bardziej korzystny dla „Biało-Czerwonych”? O tym pisaliśmy w osobnym artykule.
http://igol.pl/mistrzostwa-europy/rumunia-szwajcaria-kogo-byloby-lepiej-wpasc-18-finalu/
Jeśli natomiast Polacy zajmą pierwsze lub trzecie miejsce w stawce, sytuacja wygląda nieco bardziej skomplikowanie. Wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądać zdobycz punktowa zespołów zajmujących trzecie miejsce w tabeli swoich grup. W przypadku ewentualnej porażki z Ukrainą i wygranej Irlandii Płn. nad Niemcami nasi zawodnicy powinni mimo wszystko się zakwalifikować z czterema oczkami na koncie, Przypomnijmy, że do następnej fazy awansują cztery najlepsze takie drużyny, a nasz przyszły rywal uzależniony jest od tego, z których grup awansuje więcej ekip.

Powyższe zestawienie z Wikipedii pokazuje, że przy niekorzystnych wiatrach najprawdopodobniej zmierzymy się z Francją. Tylko jeden wariant dopuszcza możliwość napotkania lidera grupy B. Natomiast w przypadku wygrania przez Polaków zmagań grupowych bardzo trudno oszacować nazwę rywala podopiecznych Adama Nawałki w walce o ćwierćfinał. Możemy trafić na reprezentanta praktycznie każdej „literki”. Taki scenariusz może się spełnić, gdy nasi zawodnicy zwyciężą z Ukrainą i Irlandia urwie punkty mistrzom świata.
A którą opcję Wy byście preferowali?










