„Orły Smudy” będą miały okazję zrehabilitować się po ostatniej porażce z Kamerunem. 4 września na stadionie Widzewa reprezentacja Polski zagra towarzysko z Ukrainą
Reprezentacja Polski w piłce nożnej nie zaznała smaku zwycięstwa już od ponad pięciu miesięcy. Okazją do przełamania złej passy będzie spotkanie ze współorganizatorem Euro 2012 – Ukrainą. Nasz wschodni sąsiad jednak nie będzie łatwym przeciwnikiem.
„Niebiesko-żółci” w rankingu FIFA zajmują 24. miejsce, nasza reprezentacja plasuje się na 56. pozycji. Obie drużyny po raz ostatni spotkały się w sierpniu 2008. Wtedy na lwowskim stadionie lepsi okazali się gospodarze.
Klienci firmy Betfair, największej na świecie społeczności internetowych zakładów sportowych, są jednak optymistami. 36,23% graczy prognozuje, że to właśnie reprezentacja Polski wygra najbliższy pojedynek. Na zwycięstwo Ukrainy stawia 33,76% kibiców. Remis jest natomiast realny dla 30,77% użytkowników platformy Betfair.
Franciszek Smuda nie wytypował jeszcze składu na mecz z Ukrainą, ale potwierdził, że w bramce zobaczymy Artura Boruca, powracającego do kadry po roku przerwy. Ciekawym punktem polskiego zespołu może być też Sebastian Boenisch. Lewy obrońca Werderu Brema nie ukrywa, że czekał również na propozycję gry w reprezentacji Niemiec.
– Przyznam, że czekałem na to, czy dostanę szansę gry w dorosłej reprezentacji Niemiec. Nie chcieli mnie w niej, nie dostałem żadnego sygnału, że coś się zmieni, więc wybrałem Polskę i teraz już liczy się tylko gra dla niej – mówi Boenisch.
Pierwszy gwizdek na stadionie Widzewa Łódź im. Ludwika Sobolewskiego w sobotę o godzinie 17.










