Miniony tydzień w wykonaniu polskich piłkarzy grających za granicą był wyjątkowo udany. Nasi zdołali strzelić aż osiem goli i zanotować siedem asyst, a przy takich liczbach można spokojnie mówić o gradzie bramek. Zapraszamy do zapoznania się z raportem.
Zaczynamy znów od Ligi Mistrzów, w której udział wraz ze swoimi klubami mogło wziąć czterech Polaków. Grał tylko… jeden, oczywiście Wasilewski w Anderlechcie. Ale awans wywalczył również klub Załuski, Celtic, więc kto wie, może i on doczeka się gry w tych elitarnych rozgrywkach. Może nawet w meczu z Barceloną… W Lidze Europy już znacznie lepiej, bo Polacy nie tylko pojawili się na boisku, ale również dali w kość swym rywalom w ofensywie. A szczególnie Sobiech, który Śląskowi wpakował dwie bramki, choć miał na to niespełna pół godziny. Do awansu Bordeaux bardzo przyczynił się także Obraniak, który zaliczył asystę przy golu na 2:1 (skończyło się wynikiem 3:2). W rumuńskim Vaslui pełny mecz rozegrał Celeban, ale jego drużynie nie udało się wyeliminować Interu Mediolan. Pozostałe kluby naszych awans wywalczyły, oprócz Trabzonsporu, w którym i tak już dawno nie gra Mierzejewski.

Z Anglii tylko jedna istotna wiadomość, kolejna asysta Peszki, który mając siedem minut, zdołał jeszcze dokładnie dograć koledze i tym samym poprawić wynik swej drużyny w rywalizacji w Pucharze Ligi. Może wspomnijmy jeszcze, że kontuzje w dalszym ciągu leczą Szczęsny i Fabiański. We Francji wciąż świetnie radzą sobie Obraniak oraz Krychowiak, jednak to nie o nich będzie tym razem, ale o… Timothee Kolodziejczaku, który według Joachima Marxa chce grać dla reprezentacji Polski! Młody, zbierający doświadczenie w Ligue 1, lewy obrońca z pewnością bardzo przydałby się w kadrze Fornalikowi.
Czas na Niemcy, gdzie tradycyjnie już mamy najwięcej do przedstawienia. Tym razem dziełem Polaków były trzy bramki i dwie asysty. Świetną formę z rozgrywek Ligi Europy w Bundeslidze kontynuował Sobiech, który nie dość, że po raz pierwszy wyszedł w pierwszym składzie Hannoveru, to jeszcze dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w spotkaniu z Wolfsburgiem. Dwa mecze, cztery gole, a w kadrze jego nazwiska nie widać… Warto jeszcze dodać, że „Kicker” wyróżnił Polaka w jedenastce 2. kolejki Bundesligi! No cóż. W kadrze zagra za to na pewno nasz kapitan, który chyba jako jedyny stara się grać w Borussii. BVB ostatnio zaliczyło wpadkę, ale dzięki bramce Błaszczykowskiego był chociaż jeden punkt. A w 2. Bundeslidze zamiast goli mieliśmy asysty. Popisali się nimi Borysiuk oraz Wojtkowiak.











