Nadszedł czas na ostatni sprawdzian reprezentacji Polski przed eliminacjami do mistrzostw świata w Brazylii. W Dublinie na Aviva Stadium podopieczni Waldemara Fornalika rozgrywali towarzyskie spotkanie z Irlandczykami. „Biało-czerwoni” ulegli gospodarzom aż 0:2.
W Irlandii naszą reprezentację przywitała rzesza polskich kibiców, którzy zadbali o niesamowitą atmosferę na trybunach. Uskrzydliło to naszych piłkarzy, którzy już od pierwszych minut ostro zabrali się do pracy. W 4. minucie gry Sebastian Boenisch próbował ładnie dośrodkowywać w pole karne, ale golkiper gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny. Kilka minut później ten sam zawodnik starał się pokonać Forde’a, strzelając głową po wrzutce Obraniaka z rzutu rożnego. Szybko jednak odpowiedzieli gospodarze. Po ładnej kontrze McClean dośrodkował w pole karne reprezentacji Polski, ale Glik dobrze zachował się w obronie i wybił futbolówkę.

W 19. minucie spotkania po błędzie bramkarza Irlandii, który źle wybił piłkę, przed szansą na zdobycie bramki stanął Sebastian Boenisch. Obrońca ładnie przymierzył, ale futbolówka niestety minęła tylko prawy słupek bramki. Niespełna dziesięć minut później kolejną znakomitą akcję wypracowali sobie Polacy. Po świetnym podaniu Błaszczykowskiego Lewandowski znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Irlandii. Bramkarz gospodarzy zdołał jednak obronić ten strzał i piłka nie trafiła do bramki.
Pomimo całkiem dobrej postawy Polaków to Irlandia otworzyła wynik tego spotkania. Po wrzutce w pole karne z rzutu rożnego i dużym zamieszaniu pod bramką futbolówka wylądowała ostatecznie pod nogami Clarka, który posłał ją w prawy róg bramki. W 38. minucie gry Polska miała znakomitą okazję do wyrównania. Po kolejnym świetnym podaniu Błaszczykowskiego „Lewy” bardzo groźnie uderzał na bramkę rywala, ale golkiper gości z wielkim trudem zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i do przerwy podopieczni Fornalika przegrywali z reprezentacją Irlandii 0:1.
W drugiej części spotkania to gospodarze ruszyli od pierwszych minut do ataku. Już w 49. minucie gry McCarthy bardzo niebezpiecznie uderzał zza szesnastego metra na bramkę Polaków, ale Wojciech Szczęsny popisał się znakomitą interwencją i wybił futbolówkę. Kilka minut później polski golkiper znowu zachował się świetnie, daleko wychodząc ze swojej bramki i blokując dojście do piłki McCleanowi. W 56. minucie gry Polakom udało się wywalczyć stały fragment gry blisko szesnastego metra. Po dośrodkowaniu Obraniaka żaden z naszych piłkarzy nie zdołał jednak oddać strzału na bramkę gospodarzy.












