Działacze Pogoni Szczecin są bardzo zadowoleni z gry zespołu w czasie rundy jesiennej piłkarskiej Ekstraklasy. Nic dziwnego więc, że chcą za wszelką cenę zatrzymać na stanowisku Dariusza Wdowczyka, dzięki któremu dwunasta drużyna ubiegłego sezonu ma szansę w obecnych rozgrywkach bić się o europejskie puchary.
Zarząd klubu ze Szczecina chce przedłużyć umowę z Wdowczykiem o 3 lata. Przed zgrupowaniem „Portowców” w Pogorzelicy doszło do spotkania trenera z działaczami, ale jeszcze nie podpisano nowego kontraktu.
Prezes Pogoni, Jarosław Mroczek, był wyraźnie zaskoczony tymi doniesieniami – Spokojnie z tymi rewelacjami. Niczego nie powiem. Wszystkiego dowiecie się w swoim czasie z oficjalnego komunikatu. Mogę tylko powiedzieć, że zawsze zależało nam, żeby trenerzy pracowali u nas najdłużej, jak to jest możliwe – powiedział prezes szczecińskiego klubu.
Dotychczasowa umowa Wdowczyka obowiązywała do końca ubiegłego sezonu, z opcją ewentualnego przedłużenia w przypadku utrzymania Pogoni w Ekstraklasie. Początkowo zarabiał zaledwie 15 tysięcy złotych – nie mógł liczyć na więcej ze względu na pięcioletnią przerwę związaną z udziałem w procederze korupcyjnym. Teraz jednak Wdowczyk staje przed szansą dalszej współpracy z Pogonią. Ewentualne przeszkody w przedłużeniu umowy mogą wynikać, jak twierdzi „Przegląd Sportowy”, nie z powodów finansowych, ale dalszych nadziei Dariusza Wdowczyka na objęcie kadry narodowej w dalszej perspektywie jego kariery. Póki co jednak szkoleniowiec twardo stąpa po ziemi i wie, że nawet trzyletnie przedłużenie kontraktu nie da mu gwarancji stałej pracy w szczecińskim zespole.










