RCD Mallorca zremisowała na własnym stadionie z Sevillą 0:0. Kibice zgromadzeni na Iberostar Estadi muszą odczuwać niedosyt, bo spotkanie, zwłaszcza w pierwszych trzech kwadransach, było bardzo nudne. Po przerwie Mallorca mogła zapewnić sobie wygraną, ale świetnych okazji nie wykorzystał między innymi Alfaro.

Mecz na Majorce lepiej rozpoczęli goście, którzy przez pierwsze dziesięć minut praktycznie nie oddawali piłki rywalom, jednak nie potrafili stworzyć sobie dogodnej okazji do zdobycia bramki mimo faktu, że na swoim koncie mieli już cztery rzuty rożne. Jednakże wszystkie centry, czy to właśnie po wrzutkach z narożnika boiska, czy z akcji, kończyły się na pierwszym obrońcy Mallorki.
Gospodarze otrząsnęli się po pierwszych minutach i zaczęli próbować grać piłką. To udawało się na własnej połowie, ale ich akcje zostawały od razu przerywane po przedostaniu się na połowę rywala. Wysoko ustawiona linia obrony Sevilli nie pozwalała na wiele Tissone i Alfaro. W 13. minucie po błędzie z prawej strony boiska Andaluzyjczycy stracili piłkę, ta w końcu znalazła się w ich polu karnym, jednak ostro bita wzdłuż linii bramkowej nie znalazła drogi do siatki. Strzelać chwilę później próbował jeszcze Nsue, ale futbolówka przeleciała nad poprzeczką.
Sevilla co rusz próbowała zagrywać długie piłki na skrzydła, przeważnie do Jesusa Navasa, jednak agresywnie grający defensorzy Mallorki radzili sobie z takimi akcjami. Dopiero w 16. minucie nieporozumienie Cendrosa z Dudu Aouate mógł wykorzystać Manu del Moral. Hiszpan wygrał pojedynek biegowy, jednak za daleko wypuścił sobie piłkę i w efekcie dopadł do niej golkiper gospodarzy. Minutę później prostopadłe podanie w pole karne dostał Trochowski, bez zastanowienia zagrał mocną piłkę wzdłuż bramki, jednak tam nie było żadnego z jego partnerów. Chwilę wcześniej taką samą akcję przeprowadzili rywale, ale w ich przypadku do interwencji po dośrodkowaniu z prawej strony zmuszony był Javi Varas.
W 23. minucie na prawej stronie boiska pojawił się Castro, podciągnął z piłką do linii końcowej, aby wycofać ją na trzynasty metr do Alfaro. Ten, zamiast uderzać bez przyjęcia, postanowił wdać się w walkę z Fernando Navarro, który nie miał problemów z odebraniem mu futbolówki. Dwie minuty później znowu w roli głównej wystąpił Alfaro. Pomocnik Mallorki odebrał piłkę w środku boiska, ruszył w stronę bramki Varasa, jednak strzał z 25 metrów przeleciał bardzo wysoko nad poprzeczką.
W 28. minucie rajd prawym skrzydłem Jesusa Navasa w końcu przyniósł gościom korzyść. Hiszpan został sfaulowany na wysokości pola karnego przez Bigasa. Wrzutka Trochowskiego niestety znowu została wybita przez pierwszego defensora. 120 sekund później akcji zaczepnej próbowała Mallorca, standardowo po błędzie w obronie drużyny z Andaluzji, ale Nsue nieczysto trafił w piłkę i ta została wyegzekwowana daleko w boisko.











