Ostatnia runda spotkań w marcu dała dość przewidywalne wyniki. Nie zawiodła wielka czwórka. Wisła zwyciężyła skromnie w Bytomiu. Legia pokonała u siebie Koronę. Groclin dość łatwo rozprawił się z Zagłębiem Sosnowiec a Lech pewnie pokonał chorzowski Ruch.

Liczby 23. kolejki
W ośmiu meczach strzelono 17 bramek co daje średnią 2,1 gola na mecz. Po trzy gole padły w meczach Polonii Bytom z krakowską Wisłą, ŁKS-u z Zagłębiem Lubin oraz Groclinu z Zagłębiem Sosnowiec.. Natomiast w spotkaniu Jagiellonii Białystok z GKS-em Bełchatów padła tylko jedna bramka. Sędziowie pokazali 26 żółtych kartek (średnia 3,25 na mecz). Na trybunach zasiadło w sumie 51 500 kibiców co daje średnią 6500 na mecz. Największym zainteresowaniem cieszyło się spotkanie Ruchu Chorzów z Lechem Poznań, które obejrzało 13 000 kibiców. Najmniej kibiców (2500) gościł stadion w Grodzisku, gdzie Groclin podejmował Zagłębie Sosnowiec..
Polonia w strefie spadkowej
Mimo porażki z liderem ligi, Wisłą Kraków, na słowa uznania zasługuje beniaminek z Bytomia. Piłkarze Michała Probieża, który mecz obserwował z trybun, walczyli bardzo ambitnie. Efektem tego była minimalna porażka, 1:2. Wprawdzie 'Biała Gwiazda’ zrobiła co do niej należało choć styl gry nie do końca usatysfakcjonował kibiców. Na wyróżnienie zasługuje autor pierwszego gola, Marcin Baszczyński. Doświadczony obrońca oprócz uważnej gry w defensywie często angażował się w akcje ofensywne zespołu. Pod koniec pierwszej połowy, na boisku pojawił się niespodziewany gość, a był nim…..pies. Przez kilka minut nikt nie potrafił złapać psiaka. Dopiero bramkarz Wisły, Mariusz Pawełek, odprowadził go poza boisko. Dzięki zwycięstwu, drużyna z Krakowa umocniła się na pierwszym miejscu. Natomiast Polonia spadła na przedostatnią pozycję, która 'premiuje’ zespół spadkiem do drugiej ligi.
Udanej zemsty za jesienną porażkę z Widzewem, dokonała Cracovia, która wygrała u siebie z łódzkim klubem 1:0. Zwycięstwo 'Pasów’ pozwoliło odskoczyć im od reszty co klaruje nieco sytuację w dolnych rejonach tabeli. Walka o utrzymanie prawdopodobnie rozegra się między ŁKS-em oraz Polonią Bytom.
Kolejorz wygrał na 'Śląskim’
Znów udany wyjazd zaliczyli piłkarze Lecha Poznań. Po zwycięstwach w Zabrzu i Bełchatowie, przyszedł czas na Chorzów. Mecz z Ruchem dostarczył dużo emocji i sytuacji bramkowych. Na uwagę zasługuje dobra gra defensorów 'Kolejorza’, którzy rzadko dopuszczali rywala pod własną bramkę. U gospodarzy wyraźnie brakowało Wojciecha Grzyba. Kapitan 'Niebieskich’ to prawdziwy lider, kierujący grą zespołu, potrafiący zachęcić kolegów do ambitnej walki. Decydująca okazała się druga połowa, która przyniosła dwa gole dla Lecha dzięki czemu ekipa Franciszka Smudy ma wciąż duże szanse na podium. Ruch z dorobkiem 25 punktów plasuje się na dwunastym miejscu, wciąż ze sporą przewagą nad strefą spadkową. Do sporej niespodzianki doszło w Łodzi. ŁKS pokonał mistrza Polski, Zagłębie Lubin, 2:1. Zmiana na stołku trenerskim dobrze wpłynęła na formę 9. drużyny ubiegłego sezonu. Najpierw przyszła wygrana w Sosnowcu, 3:1 i teraz kolejne trzy punkty. Wobec porażki Polonii Bytom, łódzki klub wydostał się ze strefy spadkowej i z przewagą jednego punktu, zajmuje 13. miejsce w tabeli.











