Dobre wiadomości dla Michela Platiniego. Jak się okazało, prezydent UEFA dzisiaj rano opuścił klinikę w Johannesburgu. Tym samym Francuz będzie mógł obejrzeć niedzielny finał mistrzostw świata.
Przyczyną pobytu Platiniego w afrykańskiej klinice było omdlenie, jakiego doznał wczorajszego wieczora w jednej z restauracji. Początkowo pojawiły się spekulacje, o tym jakoby 55-letni Francuz mógł doznać ataku serca. Podejrzenia te szybko zostały rozwiane badaniami przeprowadzonymi w szpitalu. Ich wyniki okazały się pozytywne, a przyczyną zasłabnięcia była grypa, której objawy Platini odczuwał już od kilku dni.
– On czuje się dobrze. Był przeziębiony i przechodził grypę. Czuł się rozbity jeszcze, zanim dotarł do restauracji – potwierdził dzisiejszej nocy rzecznik UEFA, William Gaillard, który jednocześnie podkreślił, że badania wskazały na brak kłopotów z sercem byłego reprezentanta Francji.










