UEFA nie zamierza ustępować w walce z rasizmem. Świadczą o tym słowa Michela Platiniego, który podkreślił, że w przypadku incydentów rasistowskich sędziowie będą mieli prawo zakończyć mecz na mistrzostwach Europy.
Platini wyraził swoje pełne poparcie dla poczynań arbitrów i zapewnił, że wszelkie przejawy rasizmu będą karane z całą surowością.
– Sędziowie mogą zakończyć spotkanie. Mają taką władzę w przypadku walki z rasizmem – przyznał Francuz, który nie obawia się ewentualnych ataków na własną osobę.
– Spadnie moja reputacja przez rasistów w Polsce i na Ukrainie? Żartujecie? Myślicie, że jestem osobiście odpowiedzialny za rasistów w całej Europie? Anglii lub Francji? Do moich zadań nie należy bezczynnie siedzieć i patrzeć. Zrobiliśmy już dużo, by zmienić zasady i przepisy oraz by pomóc w walce z rasizmem. Robimy naprawdę wiele. Od początku mamy pewne problemy, ponieważ te dwa kraje nigdy nie miały sposobności, by przeprowadzić tak wielką imprezę na swoim terenie – zauważył Platini.
– To duże wyzwanie dla Polski i Ukrainy. To także wyzwanie dla UEFA i robimy, co w naszej mocy – kontynuował.
Szef europejskiej federacji odniósł się także do słów Mario Balotellego, który stwierdził, że w przypadku rasistowskich okrzyków opuści plac gry. – Wówczas arbiter ukaże go żółtą kartką. To nie pan Balotelli decyduje o sędziowaniu. To należy do arbitrów. Oni podejmują decyzje i to właśnie oni mogą zatrzymać spotkanie, jeśli dojdzie do takich incydentów – zapewnił.
– Jeśli ktoś chce walczyć z rasizmem, to może udać się gdziekolwiek, ponieważ fala nacjonalistów przybiera na sile w wielu krajach. To nie tylko kwestia Polski i Ukrainy. To samo jest we Francji, USA lub Anglii. Taka jest prawda – podsumował Platini.









