Obrońca reprezentacji Polski, Łukasz Piszczek, skomentował swoje pierwsze słowa po inauguracyjnym meczu z Grecją. Zawodnik Borussii Dortmund stwierdził wtedy, że czuje się zmęczony.
Dziennikarze po raz kolejny zapytali Polaka o tę sytuację, tym razem obrońca wyjaśnił już dokładnie wszystko, co miał na myśli. – Dlatego powiedziałem zaraz po meczu, że czuję się zmęczony, bo w drugiej połowie graliśmy w dziesięciu i wymaga to więcej wysiłku.
Przypomnijmy, że reprezentacja Polski od 69. minuty musiała radzić sobie bez jednego zawodnika, kiedy to czerwoną kartkę za faul w polu karnym zobaczył Wojciech Szczęsny. Wtedy już na boisku było w obu drużynach po dziesięciu piłkarzy, bo jeszcze w 44. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartę ujrzał Papastathopoulos.
Obrońca „Biało-czerwonych” wypowiedział także kilka słów na temat najbliższego rywala naszej reprezentacji, Rosji.
– Jeżeli chodzi o mecz z Rosją, która pokazała swoją siłę w towarzyskim spotkaniu z Włochami i z Czechami, to uważam, że jeżeli zagramy tak jak w pierwszej połowie spotkania z Grecją, to powinno być dobrze.









