– Nie sądziłem, że rywale strzelą nam w tym meczu bramkę – powiedział po towarzyskim spotkaniu ze Szkocją (0:1) Łukasz Piszczek. Obrońca zaznaczał, że rywal nie zagrał wyśmienicie, ale wskazał też na minusy w grze Polaków.

– Staraliśmy się w tym meczu bardziej rozgrywać piłkę. Niestety, w wielu przypadkach robiliśmy to zbyt wolno. Zorganizowana gra Szkotów nie była „super”, ale niestety wystarczyła, by nas powstrzymać i stworzyć sobie klarowną sytuację bramkową – oceniał przebieg spotkania obrońca Borussii.
Dla Piszczka był to debiut w kadrze w roli kapitana. 29-letni obrońca przyznał, że nie czuł silnej presji, ale nie będzie raczej dobrze wspominał tego meczu. Piszczek odniósł się także do braku w reprezentacji swoich klubowych kolegów Roberta Lewandowskiego i Kuby Błaszczykowskiego. – Takie spotkania też są potrzebne. Przy braku kluczowych zawodników, trener dał szanse innym. Na pewno wyciągnie z tego wnioski, bo ma spory materiał do analizy – mówił.
W czasie meczu ze Szkocją swojego niezadowolenia nie potrafili ukryć kibice naszej drużyny. Polscy reprezentanci po raz kolejny zostali wygwizdani na Stadionie Narodowym.
– Mam nadzieję, że w następnym spotkaniu wygramy i kibice będą bardziej zadowoleni niż po takim meczu jak dzisiaj – skomentował całe zajście Piszczek.











