Łukasz Piszczek w rozmowie z „Der Westen” przyznał, że brakuje mu gry na prawym skrzydle Borussii Dortmund z Jakubem Błaszczykowskim, który przechodzi rehabilitacje po zerwaniu więzadeł w kolanie.

Miejsce Kuby Błaszczykowskiego zajął Pierre-Emerick Aubameyang, który przyszedł do wicemistrza Niemiec w letnim okienku transferowym. – Z Kubą rozumieliśmy się bez słów, graliśmy do siebie na pamięć – powiedział Piszczek.
– Z Aubameyangiem jest troszkę inaczej. Ale nie zrozumcie mnie źle, musimy się po prostu zgrywać. Widać, że z każdym kolejnym meczem jest coraz lepiej – dodał polski defensor.











