FIFA od wielu lat cieszy się ogromną popularnością wśród kibiców i graczy na całym świecie. Do maniaków futbolu wirtualnego należą także sami piłkarze. Nie ma przecież nic lepszego niż strzelenie bramki albo zaliczenie efektownej parady samym sobą.
Rywalizacja pomiędzy miłośnikami FIFY i PES-a trwa od wielu lat. I zapewne nieprędko doczekamy się rozwiązania sporu na temat tego, która gra jest lepsza albo bardziej grywalna. Po prostu musimy się pogodzić z tym, że jedni wolą blondynki, drudzy brunetki. Jedni ubóstwiają Ronaldo, a dla innych istnieje tylko Messi. Podobnie jest z grami piłkarskimi.
Wydaje mi się jednak, że w środowisku piłkarskim bardziej popularna jest ta pierwsza. Od czasu do czasu lubią sobie w nią zagrać także zawodnicy. Jakiś czas temu bardzo głośno było o Patryku Lachu, który pewnego dnia postanowił zagrać w rozgrywkę online. Jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że jego rywalem będzie Koke. Tak, ten sam, który doprowadził Atletico Madryt do mistrzostwa Hiszpanii oraz finału Ligi Mistrzów.
Hiszpan zresztą nie jest wyjątkiem, bo w FIFĘ gra bardzo wielu zawodników. Pierwszy przykład: piłkarze Tottenhamu już od wielu lat spotykają się ze sobą w siedzibie klubu i biorą udział w towarzyskim turnieju, który ma na celu promowanie produktu od EA Sports.
W promowaniu najnowszego produktu, a więc FIFY 15, wzięli ostatnio udział także piłkarze Barcelony. Co ciekawe – ani jeden, ani drugi zespół, bo tak podzielili się piłkarze, nie chciał grać innym zespołem niż „Duma Katalonii”. W związku z tym postanowiono, że pierwsza ekipa zagra w podstawowych strojach, zaś druga – w wyjazdowych.
Moda na grę w futbol wirtualny dotarła także do naszego kraju. Od kilku lat twarzą każdej najnowszej wersji jest Robert Lewandowski.
To jednak nie jedyny przypadek, gdyż wydatnie w promocję gry i klubu włączają się także piłkarze, chociażby Legii Warszawa i Zawiszy Bydgoszcz. Zarówno jedni, jak i drudzy organizują spotkania, podczas których wylosowani wcześniej szczęśliwcy mają możliwość zmierzenia się ze swoimi ulubieńcami.
Tak jak widzicie, moda na piłkarskie gry dotarła także do zawodników. I nie ma się w końcu czemu dziwić, piłkarz też człowiek i musi sobie od czasu zagrać. A dla niektórych jest to jedyna możliwość, aby zobaczyć siebie na placu gry.











