Znakiem czasów jest prześciganie się mediów w coraz to bardziej wymyślnych nagłówkach. Wiele z nich ginie w odmętach internetu, ale postanowiliśmy przygotować listę dziesięciu legendarnych nagłówków. Oczywiście jesteśmy otwarci również na Państwa propozycje.
Zaczynamy od bramkarza Manchesteru United, który na początek swojej przygody z Anglią zaserwował wszystkim kibicom uroczą historyjkę ze swoim udziałem. Pewnego dnia wraz z trzema kolegami Hiszpan udał się supermarketu. Panowie głośno dawali znać wszystkim klientom o swojej obecności. W pewnym momencie golkiper „Czerwonych Diabłów” postanowił popisać się przed kumplami… zjadając pączka, kosztującego nieco ponad funt. Pech chciał, że wszystko zostało nagrane przez ochronę…

Dostało się również Juventusowi Turyn. „Stara Dama” zagościła na jednym z portali jako ta, która nie potrafi „okiełznać” BATE Borysow…

Argelico „Argel” Fucks wypada współczuć nazwiska, które w bardzo prosty i zmyślny sposób wykorzystane przez redaktorów do informacji o transferze Brazylijczyka.

Young Boys również padło ofiarą, lecz pretekstem stała się tym razem nazwa stadionu, na którym do 2001 roku zespół rozgrywał swoje spotkania…

Czas przejść na polskie podwórko. Rozpoczynamy klasycznie, czyli połączenia tabloidów z domieszką PZPN w starym wydaniu.

W internecie można znaleźć kilka prób wykorzystania gier słów i dwuznaczności np. w kontekście sławetnej „trawy”
















