Środa oraz czwartek będą terminami, kiedy zostaną rozegrane półfinałowe spotkania Copa del Rey. To właśnie w tych dniach poznamy zespoły, które na półmetku 1/2 finału będą bliżej lub dalej awansu do decydującego spotkania tych rozgrywek.
Na polu bitwy o pucharowe trofeum zostały już tylko cztery drużyny, spośród których każda ma w ligowych rozgrywkach inne cele – od wyraźnego zdominowania ligi po walkę o utrzymanie. Puchar Hiszpanii rządzi się jednak swoimi prawami.
Środa
Problemy Sevilli
W pierwszym rozegranym we wtorek półfinale Sevilla spotka się z Athletic Bilbao. Jako że pucharowa rywalizacja często nijak ma się do postawy zespołów w lidze, stąd goście, mimo gorszego położenia w tabeli, mają szansę na korzystny rezultat.
W ostatnich tygodniach zespół ze stadionu Roman Sanchez Pizjuan napotkał na problemy kadrowe. W ubiegły czwartek kontuzji nabawił się jeden z najbardziej wartościowych zawodników drużyny – Luis Fabiano. Uraz kolana Brazylijczyka mocno zniwelował pole manewru trenera Jimeneza w linii ataku, co dało się zauważyć w niedzielnej, przegranej potyczce ze Sportingiem Gijon. Oprócz niego, drużyny na boisku na może wesprzeć czterech innych piłkarzy. Poza tym klub ze stolicy Andaluzji walczy wciąż na dwóch frontach, bo oprócz pucharowych wojaży, stara się dogonić drugi w ligowej klasyfikacji Real Madryt. Przy krótkiej ławce rezerwowych oba cele będą niełatwe do zrealizowania.
Jeśli chodzi o zespół z Baskonii, to zajmuje w tabeli pozycję, która spadku ani gry w europejskich pucharach przynieść mu nie powinna. Inaczej aniżeli w przypadku Copa del Rey, ponieważ wygrana w tych rozgrywkach otworzy przed Bilbao zamknięte od dawien dawna wrota do gry w Pucharze UEFA. Zespół może więc skoncentrować się niemal wyłącznie na tym celu, bo dotarcie do półfinału rozgrywek daję niepowtarzalną szansę na zrobienie tego decydującego kroku w stronę końcowej wiktorii. Co ciekawe zespół z południa Hiszpanii aż 23-krotnie zdobył w swojej historii Puchar Króla. Jeśli wygra go w tym sezonie zrówna się z liderującą pod tym względem Barceloną.
Czwartek
Barca idzie po krajowy dublet
W drugim półfinale na Camp Nou dojdzie do pojedynku FC Barcelony z Mallorcą. Od jedenastu lat żadnemu z zespołów nie udało się odnieść w ciągu jednego sezonu triumfu zarówno w lidze jak i pucharze Hiszpanii. Ostatnią drużyną, która tego dokonała była… Barcelona.
W ćwierćfinałowym derbowym meczu z Espanyolem podopieczni Guardioli zaserwowali swoim kibicom sporą dawkę emocji i nerwów, gdy przy stanie 3:0, pozwolili sobie strzelić dwie bramki, co spowodowało, że Espanyol do końca spotkania miał szanse na awans. Na szczęście dla „Blaugrany” najbliższy, czwartkowy termin półfinału wciąż widnieje w klubowym terminarzu. Wielu kibiców Barcy zapisało sobie również datę finału, ponieważ trudno jest zarówno im czy nawet biernym obserwatorom La Liga, wyobrazić sobie, aby to Mallorca okazała się w ostatecznym rozrachunku lepsza.










