„Futbol to prosta gra, dwudziestu dwóch mężczyzn przez 90 minut goni za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”, te słowa Gary’ego Linekera znają wszyscy. Historia pokazuje jednak co innego. Najbliższy mecz reprezentacji Brazylii z Kolumbią będzie tysięcznym w historii najbardziej utytułowanej drużyny świata.
Brazylijczycy swój pierwszy pojedynek rozegrali 98 lat temu. Miał on miejsce 21 lipca 1914 roku, a rywalem był angielski Exeter City. Zakończył się wynikiem 2:0 dla Brazylii, która od tamtego momentu wygrała jeszcze 998 meczów. To nam jest więc dane doświadczyć przeżycia niezwykłego jubileuszu, którego świadkami będziemy już dzisiejszej nocy.
Pięciokrotni mistrzowie świata w swojej historii wygrali już 57 tytułów z ramienia FIFA. Do tego dochodzi jeszcze olimpijskie złoto. W nocy ze środy na czwartek „La Selecao” rozegra swoje tysięczne spotkanie w historii. Rywalem będzie reprezentacja Kolumbii z Radamelem Falcao na czele. Mecz będzie miał charakter towarzyski.
Z 999 rozegranych dotychczas meczów Brazylia wygrała aż 640. 206 spotkań kończyło się remisami, a 153 porażkami ukochanej drużyny Pelego, która jako jedyna na świecie uczestniczyła w dziewiętnastu imprezach rangi mistrzostw świata.
W 1958 roku miał miejsce przełom w brazylijskiej piłce. Przed tą datą zawodnicy z kraju kawy mogli poszczycić się tylko trzema zwycięstwami w Copa America. Wtedy na scenę wkroczył jednak wspomniany Pele, trzeci najmłodszy reprezentant Brazylii w historii. Swój pierwszy mecz rozegrał mając zaledwie 16 lat i osiem miesięcy. Wtedy zmienił się piłkarski świat.
Tytuły najlepszej drużyny na świecie spadały Brazylii pod nogi jak muchy. Z Pelem na czele „La Selecao” wygrali trzy z czterech kolejnych imprez (1958, 1962 i 1970). Kolejne dwa miały rzecz jasna miejsce w późniejszych latach – w 1994 roku, na czele z niesamowitym Romario, i osiem lat później z równie legendarnym napastnikiem Ronaldo.
Historia piłkarskiej samby ma oczywiście niemiłe akcenty. Najbardziej bolesny jest bez wątpienia finał mistrzostw świata na ojczystej ziemi, w którym Brazylia przegrała z Urugwajem na słynnej Maracanie. Kolejne dwa przegrane finały miały miejsce w Hiszpanii w 1982 roku (2:3 z Włochami), a także w 1998 roku, kiedy lepsi od Brazylii okazali się Francuzi (0:3) z wielkim Zinedine’em Zidane’em.









