Kolejnego urazu doznał skrzydłowy Legii – Jakub Kosecki. Najwidoczniej pech nie opuszcza młodego pomocnika, który nabawił się urazu łydki.

Pomocnik Legii w rundzie jesiennej zmagał się z urazem pachwiny, przez co nie mógł pokazać pełni swoich możliwości. Pod koniec listopada ubiegłego roku musiał poddać się operacji. Do gry wrócił pod koniec marca. Już w pierwszym meczu po swoim powrocie pokazał, jak ważnym jest zawodnikiem dla Legii.
Wydawało się, że po zakończeniu rundy zasadniczej i dwutygodniowej przerwie Kosecki odbuduje swoją formę i pomoże Legii w walce o obronę mistrzowskiego tytułu. Zawodnik ma jednak pecha. Na środowym treningu, podczas wewnętrznej gierki, nabawił się urazu łydki w lewej nodze. Na razie nie wiadomo, jak poważny jest to uraz i jak długa przerwa w grze czeka zawodnika.











