PD: Zapowiedź 37. kolejki


Przed nami 37. kolejka spotkań Primera Division. Co prawda losy mistrzowskiego tytułu zostały już rozstrzygnięte, jednak to nie koniec emocji związanych z hiszpańskimi rozgrywkami. Wciąż nie wiadomo, która z drużyn po tym sezonie opuści najwyższą klasę rozgrywkową. Walka toczy się również o europejskie puchary, a zwłaszcza o Ligę Mistrzów. Szanse na zajęcie czwartego miejsca mają aż trzy zespoły.


Udostępnij na Udostępnij na

 

Łatwy mecz przed finałem LM

Wszystkie spotkania 37. kolejki (za wyjątkiem meczu Real Madryt – Mallorca) odbędą się dokładnie o tej samej porze, w sobotę o godzinie 21:00. Pewna zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach FC Barcelona zmierzy się na własnym boisku z walczącą o utrzymanie Osasuną. Wbrew pozorom ten mecz może być znakomitą okazją dla Gości na zdobycie ważnych trzech punktów. Przygotowująca się do środowego finału Ligi Mistrzów „Duma Katalonii” zagra najprawdopodobniej w mocno osłabionym składzie. Trener „Katalończyków” pozwoli odpocząć podstawowym zawodnikom swojego zespołu i desygnuje do gry tych, którzy do tej pory nie mieli zbyt wielu okazji do zaprezentowania własnych umiejętności na boisku.

Bezpośrednia walka o czwarte miejsce

Z całą pewnością najciekawszym wydarzeniem 37. kolejki Primera Division będzie spotkanie na El Madrigal, gdzie miejscowy Villarreal podejmie Valencię. Oba zespoły zajmują kolejno szóste i piąte miejsce w rozgrywkach, ustępując miejsca premiowanego grą w eliminacjach Champions League zespołowi Atletico Madryt. W przypadku utraty punktów przez klub ze stolicy Hiszpanii zwycięzca spotkania na El Madrigal „wskoczy” na czwartą lokatę. Oba zespoły przystąpią do najbliższego spotkania w nie najlepszych nastrojach. W ostatnich trzech meczach każda z drużyn tylko raz potrafiła zainkasować komplet punktów. Co ciekawe zarówno Villarreal jak i Valencia zwycięstwa odnosiły w starciach przeciwko, ustępującymi już mistrzami Hiszpanii, piłkarzami Realu Madryt.

Beniaminek w Lidze Europejskiej?

Rewelacja tegorocznych rozgrywek Malaga CF podejmie na własnym boisku Betis Sevilla i przy korzystnych rezultatach w dwóch najbliższych kolejkach może wywalczyć miejsce premiowane grą w pierwszej w historii edycji Ligi Europejskiej, która zastąpi od przyszłego sezonu Puchar UEFA. Do siódmego miejsca gwarantującego start w europejskich pucharach Malaga potrzebuje odrobić trzypunktową stratę do Deportivo La Corunia, co wbrew pozorom wcale nie musi być zadaniem niemożliwym do zrealizowania. Klub z La Corunii ma bowiem w ostatnich dwóch kolejkach niezwykle wymagających przeciwników jakimi bez wątpienia są Sevilla i Barcelona.

W pozostałych sobotnich meczach Athletic Bilbao zmierzy się z Atletico Madryt, Getafe podejmie Numancię, Recreativo zagra z Racingiem Santander, Almeria z Espanyolem, natomiast Valladolid o trzy punkty powalczy ze Sportingiem Gijon.

Chcą przełamać złą passę

W jedynym niedzielnym spotkaniu zamykającym zmagania w przedostatniej kolejce La Liga w tym sezonie Real Madryt podejmie na Santiago Bernabeu Mallorcę. Podopieczni Juande Ramosa będą chcieli podnieść się po fatalnej serii trzech porażek z rzędu, w których stracili aż 12 goli! Goście z kolei przyjadą do Madrytu mocno podbudowani ostatnim zwycięstwem nad nowym mistrzem kraju – FC Barceloną. Mimo tego, że na Santiago Bernabeu wszyscy żyją już letnimi wyborami piłkarze zapowiadają walkę na maksimum swoich umiejętności, aby godne zakończyć sezon.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze