Znany doskonale z polskich boisk Pavol Stano dopiero niedawno rozpoczął pracę szkoleniowca, a już został pierwszym trenerem MSK Żylina. Klub jest co prawda wiceliderem słowackiej ekstraklasy, jednak przed byłym zawodnikiem i tak stoi spore wyzwanie.
Były piłkarz Jagielonii Białystok czy Korony Kielce nie zostałby szkoleniowcem Żyliny, gdyby nie swoista trenerska karuzela uruchomiona w ubiegłym miesiącu. Zapoczątkował ją Pavel Vrba, jeden z głównych twórców sukcesów czeskiej Viktorii Pilzno, który po zakończeniu rundy jesiennej postanowił odejść z klubu. Jego miejsce zajął wielokrotnie przymierzany do Legii Warszawa Adrian Gula, rezygnując tym samym z prowadzenia młodzieżowej reprezentacji Słowacji. Słowacką kadrę U-21 przejął więc Jaroslav Kentos, dotychczasowy szkoleniowiec klubu znad polsko-słowackiej granicy.
Nikłe doświadczenie
Słowackie media spekulowały po odejściu Kentosa, że Żylina nie będzie miała łatwego zadania, szukając nowego trenera. Potwierdzał to zresztą Karol Belanik, menadżer sportowy MSK. Komentując odejście dotychczasowego trenera, zwracał bowiem uwagę na umowy wiążące wielu szkoleniowców do końca sezonu. Rozwiązanie obowiązującego kontraktu przez potencjalnego następcę Kentosa wiązałoby się więc z koniecznością głębszego sięgnięcia do kieszeni.
Z tego powodu najwięcej mówiło się o powierzeniu funkcji szkoleniowca osobom pracującym obecnie w Żylinie. Faworytów do objęcia schedy po Kentosie było więc dwóch. Pierwszym z nich był Stanislav Griga, były selekcjoner reprezentacji Słowacji będący obecnie trenerem napastników MSK, natomiast drugim trener drugoligowych rezerw, Peter Cernak. Powierzenie tej funkcji ostatecznie jego asystentowi, czyli właśnie Stano, można więc uznać za sporą sensację.
Były piłkarz polskich klubów ma bardzo nikłe doświadczenie jako pierwszy szkoleniowiec. W sezonie 2017/2018 przez kilka miesięcy był jedynie grającym trenerem trzecioligowego Tatrana Krasno nad Kysucou, natomiast później pracował jako asystent w Bruk-Bet Termalice Nieciecza i właśnie w rezerwach Żyliny. Na dodatek Stano w tym sezonie występował jeszcze jako czynny piłkarz, reprezentując barwy występującego w słowackiej piątej lidze SK Cierne.
Przezorny zawsze ubezpieczony
Właściciel i prezes Żyliny, Jozef Antosik, wierzy jednak w swój wybór. Jego zdaniem Stano jest młodym i uzdolnionym trenerem, który posiada duże doświadczenie z racji występów w polskiej i słowackiej ekstraklasie. Antosik zwraca uwagę na jego naturalne umiejętności przywódcze, a także na fakt, że pracując drugi sezon w MSK, doskonale zna klubowe realia.











