Pomocnik Tottenhamu, Scott Parker, został wybrany piłkarzem roku reprezentacji Anglii. Zawodnik nie krył swojej radości z tego wyróżnienia.
Nagroda ta jest przyznawana przez fanów reprezentacji Anglii. Parker w głosowaniu kibiców zdobył 17 procent z 15 tysięcy oddanych głosów i wyprzedził Joe Harta z Manchesteru City i Ashleya Younga z Manchesteru United.
Zawodnik „Kogutów” w roku 2011 zagrał w siedmiu z dziewięciu meczów reprezentacji „Synów Albionu”. Przez ostatnie 12 miesięcy z gracza rzadko powoływanego do kadry stał się jednym z jej ważniejszych ogniw. Teraz były piłkarz m.in. Chelsea i West Hamu jest, obok Harta i Stevena Gerrarda, jednym z kandydatów na objęcie po Johnie Terrym funkcji kapitana reprezentacji.
– To wielki zaszczyt. Patrząc na nazwiska piłkarzy, którzy wcześniej wygrywali tę nagrodę, to naprawdę niezłe osiągnięcie. To dla mnie moment dumy, jestem szczęśliwy. Kiedy czujesz, że kibice doceniają to, co robisz, to dodatkowo wyjątkowe uczucie. To był dla mnie dobry rok w reprezentacji, więc cieszę się, że fani wybrali akurat mnie.
Parker od niedawna ma pewne miejsce w kadrze. W 2010 roku nie był nawet bliski wyjazdu na mistrzostwa świata, więc kiedy wszedł z ławki w towarzyskim meczu z Danią nieco ponad rok temu, to pewnie zdał sobie sprawę, że to dla niego ostatnia szansa. Jego występy jednak zrobiły na Capello takie wrażenie, że bardzo istotne spotkanie w eliminacjach do Euro z Walią zaczął już w pierwszym składzie.
– Nie wydaje mi się, że kiedykolwiek straciłem nadzieję, że mogę zaistnieć na poziomie reprezentacyjnym. Zdałem sobie jednak sprawę, że zegar tyka. Mecz z Danią był punktem zwrotnym. Wszedłem na 45 minut, a później zagrałem w pierwszym składzie przeciwko Walii, co było dla mnie czymś wielkim. Wystąpiłem w pomocy z Wilsherem i Lampardem i osiągnęliśmy wspaniały wynik. To był dla mnie wielki mecz.
– Od tamtej pory grałem dużo więcej. To był dla mnie ekscytujący rok na poziomie reprezentacji i już nie mogę się doczekać kolejnego. Zawsze zakładam koszulkę reprezentacji Anglii z dumą. Zawsze chciałem to zrobić, a zwłaszcza kiedy grałem gdzieś na zewnątrz albo w parku z kolegami, wtedy naśladujesz i starasz się być jak piłkarze reprezentacji Anglii.
Pomocnik stwierdził też, że dobry rok 2011 zaliczył Jack Wilshere, ale przeszkodziła mu kontuzja. Jednak zawodnik Tottenhamu docenia tę nagrodę ze względu na to, że pokonał Joe Harta.
– Joe Hart się wyróżniał. To fantastyczny bramkarz i grał wyjątkowo dobrze. Jestem pewny, że Wilshere w przyszłości zdobędzie tę nagrodę, ale Joe Hart wyróżnia się jako zawodnik, który niesamowicie się spisywał.









