W towarzyskim spotkaniu dwóch finalistów afrykańskiego mundialu górą byli Paragwajczycy. Podopieczni Gerardo Martino tym razem ograli Greków 2:0 (2:0), a do siatki znowu trafił Lucas Barrios.

Zespół z Ameryki Północnej potwierdza, że może być czarnym koniem mundialu w RPA. Ich futbol jest bowiem nie tylko efektywny, ale momentami efektowny. Gerardo Martino tak poukładał drużynę, że ta jest w stanie zawojować afrykański turniej. Przykładem tego mógł być z pewnością towarzyski mecz z Grekami, który pewnie wygrali. Już w 9. minucie Paragwaj udowodnił bowiem swoją wyższość nad rywalem, strzelając gola otwierającego rezultat. Autorem trafienia był Enrique Vera. Wszystko co najważniejsze w meczu rozgrywanym na stadionie Schützenwiese w Szwajcarii, wydarzyło się w pierwszych dwóch kwadransach. W 25. minucie na 2:0 podwyższył niesamowity i wciąż zaskakujący Lucas Barrios. Napastnik Borussii Dortmund, który w 33 meczach zdobył 19 bramek, już w trzecim meczu reprezentacji strzelił trzeciego gola.
Paragwaj – Grecja 2:0 (2:0)
Vera 9’, Barrios 25’











