Na Al Gharrafa Stadium odbył się mecz pomiędzy reprezentacją Chin a Uzbekistanem. Obie ekipy podzieliły się punktami, lecz Uzbecy mogą się cieszyć z triumfu w grupie A.
Na emocje nie trzeba było długo czekać, gdyż podopieczni Gao Hongbo objęli prowadzenie już w szóstej minucie za sprawą Yu Hai, który zdobył bramkę z dość bliskiej odległości. Ważną rolę w pomyślności tej akcji odegrał też Yang Hao. Obie ekipy w pierwszej odsłonie oddały podobną liczbę strzałów w światło bramki. Na boisku widoczny był też Gao Lin, partnerujący wspomnianemu Hai w ataku. Uzbecy zdołali jednak zmienić rezultat przed przerwą, a zrobił to konkretnie Ahmedow, który zdobył swoją niepierwszą bramkę w tej edycji turnieju.
Ciekawie było też tuż po przerwie, w pierwszej minucie. Zaistniała sytuacja bardzo podobna do tej z meczu Liverpool – Everton, w której Distin tuż po wznowieniu gry zdobył bramkę po rzucie rożnym. W tym wypadku Giejnrich pokusił się o uderzenie z całkiem sporego dystansu, lecz również pokonał golkipera rywala. Kto uważał, że Chiny odpuszczą mecz, zdecydowanie się mylił. Ładną bramkę ze sporego dystansu zdobył w 56. minucie Hao Junmin. Doszło zatem do wyrównania, lecz obie reprezentacje starały się o lepszy wynik. Dobry strzał w światło bramki oddał w 67. minucie Dżeparow z Uzbekistanu, w 79. zaś Gao Lin z Chin. Ostatnią, prawdopodobnie najklarowniejszą sytuację miał Andriejew, lecz i w tym wypadku wynik się utrzymał.
Tymczasem Katar wygrał z Kuwejtem 3:0. Co to oznacza? Kończy się faza grupowa, a do następnej rundy przejdą: Uzbekistan, który zgromadził siedem punktów, oraz gospodarze turnieju – z dorobkiem sześciu. Chiny muszą obejść się smakiem, kończą na trzeciej pozycji.










