Ostatnie tchnienie złotego pokolenia Belgów było niezwykle rozczarowujące. „De Rode Duivels” przed mundialem były uważane za drużynę, która może powtórzyć swój sukces sprzed czterech lat. Oczekiwania były bardzo duże, są to w końcu ostatnie mistrzostwa świata dla znacznej części znakomitego pokolenia belgijskich zawodników. Tymczasem podopieczni Roberto Martineza zawalili na całego. Najpierw w bardzo nieprzekonującym stylu pokonali Kanadę, by następnie przegrać z Marokiem i bezbramkowo zremisować z Chorwacją.
Cztery punkty biletu do fazy pucharowej turnieju nie zapewniły, zapewniły natomiast bilety powrotne do Brukseli. Belgia to obok Duńczyków zdecydowanie największe rozczarowanie mistrzostw. O problemach w defensywie wiadomo było przed turniejem, ale „De Rode Duivels” miały to w jakimś stopniu zatuszować znakomitą ofensywą. Ostatecznie skończyło się tak, że defensywa zagrała na miarę oczekiwań, czyli słabo, a piłkarze ofensywni zdobyli zaledwie jedną bramkę. Czyli tyle samo co Katar, dwa razy mniej od Polski i trzy razy mniej od Arabii Saudyjskiej.
Koniec pracy Roberto Martineza
Fatalna postawa Belgów musiała zebrać żniwa. Jednym z nich jest natychmiastowe zakończenie pracy Roberto Martineza, który z kadrą pracował od 2016 roku. Hiszpan twierdzi, że odszedłby ze stanowiska, nawet gdyby Belgia została mistrzem świata, ale może to być próba oczyszczenia sytuacji. Można było usłyszeć przed mundialem o potencjalnym „Last Dance” Martineza, ale były to plotki. Nie padła żadna konkretna deklaracja. Pomimo fatalnego zakończenia na całą pracę Roberto Martineza w Belgii należy patrzeć pozytywnie.
Gdy obejmował kadrę w lipcu 2016 roku, mało kto spodziewał się, że już dwa lata później będzie medalistą mistrzostw świata. Sprawił także, że Belgia długo plasowała się na czele rankingu FIFA. Odegrał też istotną rolę w usprawnieniu całego belgijskiego systemu piłkarskiego. Inspirował zmiany organizacyjne, zachęcał do inwestycji w rozwój futbolowej infrastruktury, a to wszystko z pozycji dyrektora technicznego, którym jest od września 2018 roku.











