Reprezentacja Polski remisem z Koreą i zwycięstwem z Białorusią zakończyła kolejny etap przygotowań do Euro 2012. Selekcjoner z pewnością może być zadowolony ze swoich podopiecznych.
Cztery bramki strzelone i dwie stracone to bilans podopiecznych Franciszka Smudy po dwóch towarzyskich spotkaniach rozegranych w ciągu ostatnich kilku dni. Selekcjoner szczególnie zadowolony może być z gry formacji defensywnej w meczu z Białorusią. Ustawienie Marcina Wasilewskiego w parze z Damienem Perquisem zdało egzamin i wszystko wskazuje na to, że w meczu z Włochami również ta dwójka kierować będzie polską obroną.

– Marcin rozegrał bardzo dobre spotkanie, ale Damien Perquis zagrał świetnie, szkoda, że musiał zejść, bo to był jego bardzo doby mecz. Najważniejsze, że zwyciężyliśmy. Musimy jeszcze poprawić w naszej grze niektóre elementy, ale ten zespół nie schodzi już poniżej pewnego poziomu – powiedział Franciszek Smuda.
Na szczególne słowa uznania zasługują Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski. Zawodnicy mistrza Niemiec są w fantastycznej formie i to głównie dzięki ich postawie reprezentacja zdobywa bramki.
– Świetną formę prezentuje Robert Lewandowski, który stwarza ogromne zagrożenie pod bramką rywala, jeśli ma tylko piłkę w „szesnastce”. Z kolei Kuba Błaszczykowski czasami zbyt długo holuje futbolówkę – dodał selekcjoner











