Co pewien czas z różnych krajów docierają do nas pogłoski, że oto narodził się następca Messiego. Podobnie jak w przypadku Maradony, który swoim nazwiskiem dał początek lawiny tego typu przydomków, najlepszy obecnie piłkarz świata ma swoje piłkarskie alterego w różnych jego zakątkach. Niektóre porównania są na wyrost, ale inne mają całkiem poważne uzasadnienie. Jednym z kandydatów na posiadanie takiego przydomka jest Muhammed Demirci.
Nazwisko Demirci nie mówi zbyt wiele przeciętnemu fanowi piłki nożnej i nie ma w tym nic dziwnego. Piłkarz określany „Tureckim Messim” ma dopiero 17 lat i zaledwie dwa występy w rodzimej ekstraklasie. Skąd więc porównanie ze słynnym Argentyńczykiem? Otóż urodzony w Goynucek zawodnik wyczyniał cuda w drużynach juniorskich. Zanim Demirci skończył 18 lat czołowe kluby europejskie już miały zapisane jego nazwisko w swoich notesach, ale jak do tej pory młody piłkarz nie rusza się ze Stambułu i pobiera lekcje futbolu w tamtejszym Besiktasie.

Jego przygoda z tureckim potentatem zaczęła się w 2006 roku. Już jako 14-latek poprowadził swój zespół do tytułu najlepszej drużyny w kraju w tej kategorii wiekowej, rozstrzygając o finałowym zwycięstwie niemal w pojedynkę. Rok później w ekipie do lat 15 Besiktas z Demircim ustąpili pola jedynie Ankarasporowi, a kreatywny pomocnik strzelił dziesięć goli w 17 meczach. Kolejny sezon w zespole juniorskim był dla niego znacznie mniej efektywny, ale powodem takiego stanu rzeczy była promocja do bezpośrednich rezerw Besiktasu, drużyny A2. W ekipie do lat 23 młodziutki pomocnik debiutował już w sezonie 2009/2010, ale wówczas zaliczył jedynie dwa spotkania. W rozgrywkach 2010/2011, mając już za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji kraju, Demirci rozegrał 11 spotkań i strzelił jednego gola. W tym samym sezonie „Turecki Messi” zadebiutował też w pierwszym zespole. Występ przypadł na dzień 3 marca, a stawką był awans do półfinału Pucharu Turcji. 16-letni wówczas piłkarz wszedł na boisko w końcówce spotkania z Gaziantep BB, wygranym przez Besiktas 3:0.
Wydawało się, że od tego momentu kariera Muhammeda potoczy się w błyskawicznym tempie. Sztab szkoleniowy jednak nie spieszył się zbytnio i pozwolił piłkarzowi pobierać dalsze nauki w drużynie do lat 23. W minionym sezonie Demirci rozegrał 14 meczów i strzelił sześć goli w ekipie A2 oraz zaliczył jedno spotkanie w pierwszym zespole Besiktasu. Chrzest bojowy miał miejsce 1 kwietnia 2012 roku na stadionie Inonu. Besiktas podejmował wówczas Samsunspor, a trener Carlos Carvajal na dziesięć minut przed końcem pozwolił juniorowi na pierwszy ligowy występ. Mecz zakończył się wynikiem 0:1, lecz już w momencie wejścia bohatera niniejszego tekstu na boisko Samsunspor prowadził.












