Barcelona w ostatnich latach wyszkoliła wielu wspaniałych piłkarzy, którzy dziś stanowią o sile być może najlepszej futbolowej drużyny na świecie. Sprawdzony system szkolenia młodzieży przynosi wymierne korzyści i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach ze szkółki La Masia w świat wielkiej piłki wypłynie kilku kolejnych, niezwykle utalentowanych piłkarzy. Jednym z nich jest Gerard Deulofeu, który według wielu ekspertów lada chwila podąży śladami Pedro i Sergio Busquetsa i przebije się do pierwszego składu „Blaugrany”.
Gerard Deulofeu Lazaro przyszedł na świat 13 marca 1994 roku w hiszpańskiej Gironie. Pierwsze futbolowe kroki zaczął stawiać w wieku 9 lat, kiedy to trafił do młodzieżowej drużyny Barcelony. Tam przez kilka lat pod czujnym okiem świetnych szkoleniowców szlifował swój talent. Mógł z bliska podpatrywać takie gwiazdy, jak Ronaldinho, Messi,Xavi, Eto’o, Henry czy Iniesta. Nic dziwnego, że w wieku 16 lat został zauważony przez ówczesnego szkoleniowca drużyny rezerwowej, Luisa Enrique, i dostał szansę debiutu w tej drużynie. Występujący na pozycji skrzydłowego młodzian wszedł na boisko w ostatnim kwadransie meczu z Cordobą i przyłożył swoją cegiełkę do zwycięstwa 4:1. W kwietniu jego umiejętności docenił także Josep Guardiola, który znalazł dla młodego zawodnika miejsce w szerokiej kadrze na mecz z Realem Sociedad. Ostatecznie Deulofeu marzenia o debiucie w pierwszym zespole „Barcy” musiał odłożyć na później, ponieważ cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

Wschodząca gwiazda Barcelony pokazała swój nieprzeciętny talent na młodzieżowych mistrzostwach świata w 2010 roku. Mimo że Deulofeu był młodszy o rok od swoich kolegów, to wydawał się piłkarzem z zupełnie innej bajki. Dwa gole strzelone Portugalczykom i trzeci w meczu finałowym z Anglią dały mu tytuł wicekróla strzelców. Najlepszym snajperem był wówczas jego kolega z zespołu, Paco Alcacer, który kilka trafień zawdzięcza właśnie młodziutkiemu Gerardowi. Aż trudno uwierzyć, że w finale Hiszpania uległa młodzieżowej reprezentacji Anglii. Po tym turnieju zainteresowanie młodym piłkarzem znacznie wzrosło. 16-latek trafił na celownik Arsenalu, w którym pierwsze skrzypce grał inny wychowanek Barcelony, Cesc Fabregas. Katalończycy jednak nie pozwolili sobie na moment nieuwagi i nieoszlifowany jeszcze talent mógł dalej pobierać lekcje futbolu na boiskach słynnej Barcelony.
Deulofeu jest skrzydłowym, jednak warto zauważyć, że mimo iż jest to piłkarz prawonożny, to częściej występuje na lewej stronie pomocy. Taki manewr sprawdził się w przypadku Marca Overmarsa, Tomasa Rosicky’ego czy Roberta Piresa, którzy potrafili zaskoczyć zejściem do środka i niespodziewanym strzałem zza pola karnego czy mocnym dośrodkowaniem dokręcanym w stronę bramki, który stanowi nie lada kłopot dla bramkarzy rywali. Podobnie jak Overmars, Deulofeu imponuje szybkością, z kolei techniką, mimo młodego wieku, chyba już przerasta znakomitego Holendra. Piłka trzyma się nogi młodego Hiszpana niczym przyklejona klejem marki Super Glue. O umiejętności dryblingu nie będziemy opowiadać. Tutaj niech przemówi film, który załączamy poniżej.











