W Myślenicach, położonych kilkanaście kilometrów na południe od Krakowa, miejscowy Dalin niczym feniks z popiołu odrodził się i dzielnie walczy na trzecioligowym froncie. Prowadzoną przez Roberta Nowaka młodą drużynę, złożoną niemal w całości z wychowanków ze względu na bardzo niską średnią wieku, można nazwać „małopolskim Arsenalem”. Dzisiaj o dwóch głównych armatach tego zespołu – braciach Góreckich, którzy rozwijają się w imponującym tempie.
„Piłka sprawia im przyjemność”
– Po raz pierwszy zobaczyłem ich na dwa dni przed pierwszym meczem. Oni byli jedną nogą w innym klubie i praktycznie wrócili dosłownie dwa dni przed meczem. Poznawałem ich dopiero w trakcie sezonu i meczów. Sprawili jak najlepsze wrażenie – młodzi, ambitni, solidni zawodnicy, którzy chcieli grać w piłkę i którym piłka sprawia przyjemność – tak pierwsze spotkanie z braćmi Góreckimi wspomina Robert Nowak – trener grającego w III lidze małopolsko-świętokrzyskiej Dalina Myślenice.

Bynajmniej, nie chodziło tutaj o transfer do lepszego klubu. – Trenowali i byli bliscy przejścia do LKS-u Mogilany (13. miejsce w tabeli IV ligi małopolskiej, pewne utrzymanie w rozgrywkach – przyp. red.). Taka była wtedy trudna sytuacja w klubie, stąd większość albo duża część zawodników była już poza nim. W ostatniej chwili udało się zatrzymać ich nowo powstałemu zarządowi – dodaje Nowak.
Góreckich z piłką nożną początki
Zaczęło się 5 września 1989 roku. W tym dniu na świat przyszli Michał i Jakub Góreccy. Przygodę z piłką zaczęli w drugiej klasie szkoły podstawowej. Na tym etapie edukacji wiele zawdzięczają Antoniemu Dudzikowi, który położył nacisk na kształcenie techniki młodych adeptów futbolu. To też dzięki niemu kontynuowali naukę w Gimnazjum nr 2 ze specjalizacją piłki nożnej.
Góreccy to bliźniacy. Czy zatem okoliczni mieszkańcy nie mieli problemów z rozróżnieniem ich? Zadanie to utrudnia pewien niecodzienny fakt. Wg serwisu 90minut.pl, obaj zawodnicy ważą 66 kg i mają 177 cm wzrostu!
– Jak samo wskazuje – bliźniacy. W dalszym ciągu nie wszyscy ich rozróżniają, niektórzy mają z tym problemy, są bardzo do siebie podobni. Natomiast na boisku prezentują trochę inny styl gry. Są to bliźniacy, więc są podobni i parametry mają identyczne, choć wizualnie na to nie wygląda – mówi o tym problemie trener Nowak.
Wprawdzie bracia mieszkają w oddalonej od Myślenic o kilka kilometrów Bysinie, jednak już od najmłodszych lat chcieli grać w Dalinie, który jest największym klubem w okolicy. Od pierwszych lat gry w Myślenicach, początkowo w drużynach juniorskich, wyróżniała ich bardzo ciężka praca na treningach. Dzięki wsparciu rodziców stopniowo pokonywali kolejne przeszkody, a jeszcze za czasów gry w juniorach młodszych w pierwszej drużynie zadebiutował Michał!













