Wyobraź sobie, że grasz jako skrzydłowy lub cofnięty napastnik. Dla swojego klubu zagrałeś już w prawie 60 meczach, w których zdobyłeś 12 bramek i zaliczyłeś 12 asyst. Nie jest to wybitny wynik, prawda? Ale dodajmy coś jeszcze. Jesteś wychowankiem i to twój drugi sezon w seniorskiej piłce, lepiej? To jeszcze jedno, te wszystkie powyższe liczby wykręciłeś, mając ukończone dopiero 17 lat. Interesujące, prawda? Wydawałoby się, że chodzi o jakiegoś wygenerowanego piłkarza z Football Managera. Ale w rzeczywistości w Sparcie Praga jest taki zawodnik. Nazywa się Adam Hlozek i już budzi duże zainteresowanie klubów z silniejszych piłkarsko części Europy.Dla tego utalentowanego 17-latka obecny sezon będzie drugim w seniorskiej piłce. Sparcie Praga udało się trafić na wielki talent, który już wzbudza zainteresowanie znacznie mocniejszych klubów. Obserwowali go skauci Borussii Dortmund, podobno RB Lipsk widzi w nim następcę Timo Wernera, a też parol na niego zagiął Arsenal. Adam Hlozek debiutował w barwach praskiej drużyny jesienią 2018 roku. Od początku 2019 roku ma pewne miejsce w wyjściowej jedenastce. Może liga czeska nie jest w europejskiej czołówce. Ale musi robić wrażenie to, że tak młody zawodnik potrafił wywalczyć sobie miejsce w składzie utytułowanej drużyny. W tym nie może być przypadku.
Od Iwanczyc do Pragi
Adam Hlozek urodził się 25 lipca 2002 roku w małej miejscowości Iwanczyce. Tam zaczynał uczyć się gry w piłkę nożną. Z tej małej czeskiej mieściny pochodzą znani w kraju malarz Alfons Mucha oraz aktor Vladimir Mensik. Dobrze wiedząc jak dużą popularnością cieszy się futbol w Europie, być może w nie tak długim czasie ich sławę przyćmi bohater naszego artykułu. Już wracając do niego, to w rodzinie Hlozków nie tylko Adam jest utalentowanym piłkarzem. Wielkim talentem obdarzony był także o cztery lata starszy brat – Daniel. Początkowo bracia razem zmieniali otoczenie. Tak obaj trafili z miejscowego klubu do Zbrojovki Brno. Ale wielki dla nich był rok 2014. Wtedy obu braci sprowadziła do siebie Sparta Praga.
Niestety, ale w stolicy kraju ich drogi musiały się rozejść. Pierwotnie władze klubu chciały tylko Daniela, ale agent piłkarski Hlozków nakłonił szefa Sparty na pozyskanie obu. Dzisiaj tego nie może żałować, bo młodszy z nich wyrasta na lidera seniorskiej drużyny. Niestety starszego brutalnie zastopowało życie. Czasami wydaje nam się, że wszystko dobrze się układa i nic nie jest w stanie nas zatrzymać. Dopóki nie zacznie szwankować zdrowie. U Daniela zdiagnozowano niewielkiego guza mózgu, z którym walczył przez rok. Mimo pokonania choroby w wieku 18 lat musiał przerwać swoją karierę. Dwa lata później udało mu się wrócić do piłki, ale gra na znacznie niższym poziomie dla rodzimego FC Iwanczyce.
Adam Hlozek został w Pradze bez brata, ale tym razem z dodatkową misją. Musiał odnieść sukces w imieniu swoim i Daniela. W Sparcie zaczynał jako 12-latek, ale ze względu na swój talent szybko zaczął przeskakiwać do starszych roczników. Jako 15-latek trenował z drużyną do lat 19. Wtedy pojawiły się pierwsze testy w klubach zagranicznych. Młody czeski talent miał okazję pokazać się z bliska trenerom Bayernu Monachium oraz Arsenalu. Wywarł on pozytywne wrażenie, ale w braku transferów maczał palce… agent Hlozka. Pavel Paska zdołał przekonać Adama oraz jego rodziców do tego, aby pozostał on w Czechach. Dość jasno dał im do zrozumienia, że jeżeli pójdzie do mocnego klubu, to z czasem zostanie wypożyczany do mniejszych drużyn i słabszych lig. W Sparcie dostanie swoją szansę znacznie szybciej i nikt nie będzie wysyłał go do innych ekip. Miał rację.











