Reprezentacja Polski wygrała 4:1 w meczu towarzyskim z Macedonią. Jak zagrali poszczególni piłkarze? Zapraszamy do zapoznania się z oceną redaktorów iGola.
Łukasz Skorupski – 4.0
„Skorup” potwierdził to, co pokazuje regularnie w lidze polskiej, czyli że jest bramkarzem z dobrym refleksem, a jego największym mankamentem jest gra na przedpolu. Jako że Macedończycy nie dali golkiperowi Górnika zbyt wielu okazji do wykazania się szybkością reakcji, dzisiejszy występ był słaby. Jedna puszczona bramka jest zasługą obrońców, którzy naprawiali jego nieudane wyjścia do dośrodkowań.

Łukasz Broź – 7.0
Solidny występ potwierdzony asystą przy bramce Pawłowskiego. Broź dobrze radził sobie zarówno w defensywie, jak i ofensywie, choć trzeba przyznać, że rywal nie sprawdził należycie jego przydatności do reprezentacji.
Tomasz Jodłowiec – 6.0
Na wiele przeciwnikom nie pozwolił, choć z dwójki środkowych obrońców pozostawił po sobie słabsze wrażenie. Wywalczył rzut karny, czasem włączał się do ofensywy, lecz trenera tym występem pewnie do siebie nie przekonał.
Artur Jędrzejczyk – 7.5
Pierwszy, ale nie jedyny pozytyw w meczu z Macedonią. „Jędza” udowodnił, że może być brany pod uwagę przy ustalaniu kadry na mecze eliminacyjne. W obronie się nie mylił, a do tego kilka razy niebezpiecznie atakował bramkę przeciwnika. Uwieńczeniem był gol po wyjściu do dośrodkowania Furmana. Wyglądało to tak, jakby dwójka legionistów co dzień ćwiczyła ten stały fragment gry. Może tak właśnie jest?
Jakub Rzeźniczak – 6.0
W pewnym sensie to też jest jakiś pozytyw, bo Kuba nie dał plamy na pozycji lewego obrońcy, która nie jest dla niego najwygodniejsza. Bez błędów, ale też bez fajerwerków. Kto wie, może te nadeszłyby w drugiej połowie, jednak Waldemar Fornalik zmienił zawodnika w przerwie.
Paweł Wszołek – 6.0
Po nim na pewno spodziewaliśmy się więcej. Początkowo pokazał się z dobrej strony, posyłając kilka szybkich podań, ale z biegiem czasu stawał się coraz mniej widoczny. Występ poprawny, ale nic ponadto.
Daniel Łukasik – 6.0
Jak na debiutanta wypadł nieźle. Pokazał to samo co w Legii, jednak nikogo tym na kolana nie rzucił. Podobnie jak Wszołek, zagrał poprawnie.
Przemysław Kaźmierczak – 6.0
Jeśli z Macedonią kandydat na dominatora środka pola nie zdominował tego sektora boiska, to nie ma co liczyć, że z Ukrainą będzie inaczej. Kaźmierczak w sumie zdał egzamin, ale tylko na solidnej trójce. W kontekście silniejszych rywali trochę za słabo.











