Polska ostatecznie zremisowała ze Szwajcarią 2:2, lecz nasi zawodnicy po raz kolejny zaprezentowali się z całkiem niezłej strony. Kilku wręcz błysnęło. Oto nasze subiektywne oceny.Artur Boruc – 5 (skala 1-6) – Oj mamy bramkarzy. Kolejny, po Szczęsnym, pewniak tylko to potwierdził w pierwszej połowie. Nie miał nic do powiedzenia przy pierwszej bramce, a później zaliczył wspaniałą interwencję przy strzale Kasamiego.
Paweł Olkowski – 4 – Może nie zagrał tak błyskotliwie, jak w ostatnim meczu Kolonii, ale z pewnością jego występ na plus. Spóźnił się przy golu dla Szwajcarów, ale później starał się działać w ofensywie, wybił też z linii bramkowej strzał Szwajcarów. Dobra alternatywa dla Piszczka.
Thiago Cionek – 1 – Katastrofalny mecz. Koszmarne błędy w defensywie, dawał się jeździć jak tor kartingowy. Miał szczęście, że pociągnął Shaqiriego na linii pola karnego, bo byłaby jego ewidentna brama. Ale i tak kandydatur byłoby wiele. Jakby to polonista powiedział – same byki.
Kamil Glik – 5 – Kolejny świetny mecz kapitana Torino. Chyba na stałe rozwiązał się nasz problem z obroną, przynajmniej z jednym stoperem. On z meczu na mecz jeszcze bardziej się rozwija, a już teraz staje się jednym z najlepszych obrońców. Znów spotkanie z jego pewnymi interwencjami, naprawianiem błędów kolegów i zagrożeniem pod bramką rywali.
Artur Jędrzejczyk – 5 – Co za gość. Mimo kilku niepewnych interwencji znów pokazał, że dobry prawy obrońca jest lepszy niż nasz „solidny” lewy. Toczył zacięte boje z Shaqirim i mimo, że kilka przegrał i tak będzie zapamiętany za bramkę i przede wszystkim genialną cieszynkę.
Grzegorz Krychowiak – 4 – Bardzo nerwowy początek w jego wykonaniu, jednak z czasem się rozgrywał i pokazał, dlaczego jest uważany za jednego z najlepszych defensywnych pomocników w Hiszpanii. Gdzie ktoś nie mógł, tam on wparował i wyjaśniał sytuację. Nie zagrał może tak dobrze, jak w poprzednich meczach i przede wszystkim kiepsko zaczął, ale z pewnością to dalej zawodnik, na którego można liczyć.
Tomasz Jodłowiec – 4 – Dość solidny mecz rosłego pomocnika Legii. Nie popełniał rażących błędów, choć brakowało mu zaufania do własnych umiejętności w akcjach ofensywnych. Panikował przy pressingu i do tego można się przyczepić. W defensywie jednak dość pewny, zresztą jak zawsze.
Maciej Rybus – 3 – Kolejny raz w pierwszym składzie i znów bezbarwnie. Miał kilka sytuacji m.in. wtedy, gdy trafił w słupek, ale to dalej nie jest to, czego byśmy oczekiwali.
Piotr Zieliński – 1 – Bardzo słaby mecz. Bardziej widoczny od niego bywał już w swoich meczach Ludo Obraniak. Dodatkowo, jak dostawał piłkę, to z reguły ją spieprzył. Miał jedną setę i jej nie wykorzystał, kompletnie nie rozumiał się z kolegami, co zwyczajnie ich irytowało.
Michał Kucharczyk – 3 – Szczerze mówiąc, to nawet zapomniałem, kto grał na drugim skrzydle. Jakiś taki bez życia, nie to co w Legii. Bardziej widoczny w ofensywnych akcjach był Olkowski. Na pewno niezgrany, ale ciężko go jednoznacznie ocenić.
Robert Lewandowski – 4 – Zasuwał w pierwszej połowie za wszystkich. Rozpoczynał i kończył akcje, brakowało tylko skuteczności, choć tu winę można zrzucić na kapitalną formę Burkiego. Sam wyprowadzał piłkę, następnie rozgrywał i strzelał. Kolejny pozytywny mecz, jednak znów do cholery bez gola.











