Włodarze Manchesteru United włączyli się do walki o Neymara da Silvę – jeden z największych piłkarskich talentów w Brazylii. Mimo, że ma dopiero 15 lat, to już „biją się” o niego europejskie potęgi futbolu.
Młody zawodnik określany jest mianem „nowego” Robinho. Póki, co trenuje z pierwszą drużyną Santosu, gdzie swoją karięrę piłkarską również zaczynał piłkarz Realu Madryt. Nic więc dziwnego, że „Królewscy” już od dawna interesują się Silvą. Doszło nawet do podpisania umowy z… agentem piłkarza. Do transferu z pewnością nie dojdzie, przynajmniej w oparciu o to, co podpisał Wagner Ribeiro.
Ani Silva, ani klub nie mieli okazji rozmawiać z przedstawicielami Realu. Oprócz aktualnego mistrza Hiszpanii i „Czerwonych Diabłów” w kolejce po piłkarza czeka Barcelona, Arsenal i Chelsea. Prawdopodobnie, jednak wszystko rozegra się między Manchesterem, a Realem.










