Ranking FIFA jest koszmarnie zagmatwany i daleki od doskonałości. Mało kto ma pojęcie, skąd się biorą punkty rankingowe. W oficjalnym rankingu FIFA gospodarze finałów mistrzostw świata i mistrzostw Europy zawsze bardzo szybko szybowali w dół tabeli rankingowej, ponieważ nie brali udziału w kwalifikacjach.
W moim rozwiązaniu tego problemu nie ma. Polska zajmuje 37. miejsce, a Ukraina 29. Rywalizacja jest przejrzysta i bardzo ciekawa, o wiele bardziej ciekawa niż w lidze krajowej. Powinna to być sensacja na skalę światową.
Zaszokuje prostotą rozwiązania. Jego filozofię można zamknąć w czterech zdaniach. Jeżeli drużyna spotyka się z przeciwnikiem o większej liczbie punktów rankingowych, to bezpośrednio przed rozpoczęciem meczu dopisuje się jej trochę punktów rankingowych; jeżeli o mniejszej, to odejmuje. Jak dużo, to zależy od różnicy punktów rankingowych. Po zakończeniu meczu zwycięskiej drużynie dopisuje się trochę punktów rankingowych, a przegranej odejmuje. Jak dużo, zależy to od różnicy bramek. Punkty rankingowe można bardzo łatwo i szybko obliczyć natychmiast po zakończeniu meczu. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w internecie, wpisując w wyszukiwarce internetowej hasło „Ranking Rylskiego” lub „iGol Ranking FIFA” .
Okazuje się, że w Polsce przebić się z tym tematem jest wyjątkowo trudno. Działaczom piłkarskim jest wszystko jedno, które miejsce zajmuje Polska w klasyfikacji rankingowej, a dziennikarze sportowi z powodu wstrętu do matematyki zabierają się do tego tematu jak diabeł do pani Twardowskiej. Twierdzą, że FIFA jest na tyle konserwatywnym ciałem, że nie ma żadnych szans na reformę rankingu. FIFA natomiast pod wpływem krytyki dwukrotnie w (1999 i 2005 r.) zmieniała zasady punktacji rankingowej. Należy zauważyć, że w walce o wprowadzenie mojej wersji rankingu możemy mieć potężnych sojuszników: Ukrainę (współorganizatora Euro 2012), Brazylię (organizatora finałów MŚ 2014), Francję (organizatora Euro 2016) i Rosję (organizatora finałów MŚ 2018).

Chciałbym swoje rozwiązanie wystawić jak najszybciej na jak najszerszą krytykę. Przeprowadziłem już kilkadziesiąt rozmów z dziennikarzami sportowymi. Okazuje się, że strona matematyczna tego tematu ich zupełnie nie interesuje. A w tym rozwiązaniu jest najważniejsza i najciekawsza.
Czy będzie nowy ranking FIFA? Jeśli mi nikt nie pomoże z tym tematem się przebić, to na pewno nie. Ja jestem osobą zupełnie nieznaną, niedługo skończę 64 lata, stan mojego zdrowia jest nie najlepszy. Siła mojego przebicia jest żadna. Ten, kto przyjrzy się dokładnie mojej wersji rankingu i narobi hałasu, ma duże szanse przejść do historii piłki nożnej. Kto inny odkrył Amerykę (Krzysztof Kolumb), a kto inny ją opisał (Amerigo Vespucci). Od imienia tego drugiego nazwane są dwa kontynenty, a od nazwiska tego pierwszego tylko mało znaczący kraj w Ameryce Południowej.











