Nowe oblicze środka pola reprezentacji Polski?


Reprezentacja Polski w barażach będzie musiała sobie radzić bez Mateusza Klicha

7 marca 2022 Nowe oblicze środka pola reprezentacji Polski?
Paweł Andrachiewicz / PressFocus

Czesław Michniewicz od początku staje przed trudnym zadaniem, bo jego najważniejszym meczem może się okazać ten pierwszy za jego kadencji. Żadnego przetarcia, żadnych eksperymentów, chyba że pójdzie na całość i da szansę zagrać w środku pola któremuś z powracających zawodników. Krystian Bielik, Szymon Żurkowski i Sebastian Szymański wracają po swoich małych lub większych perypetiach. Reprezentacja Polski będzie miała z nich pociechę.


Udostępnij na Udostępnij na

Czesław Michniewicz rozesłał swoje pierwsze powołania. Sensacji nie ma. Dał szansę kilku zawodnikom, którzy stanowili o sile jego młodzieżówki, ale podkreślamy, że oni po prostu na te powołania sobie zasłużyli. Nikt po znajomości do reprezentacji nie został powołany i każdy ma swoje atuty. My skupimy się głównie na środku pola, który wydaje się silny, a zarazem perspektywiczny.

Szansa na zaistnienie

Pierwsze, co się rzuca w oczy w powołaniach Czesława Michniewicza, to Konrad Michalak. A to oznacza, że selekcjoner na baraże chce zawodników, których zna. Tak też postąpił, wybierając środkowych pomocników. Mamy mnóstwo postaci z młodzieżówki, która osiągnęła wielki sukces właśnie z byłym trenerem Legii na ławce.

Powołanie otrzymali Krystian Bielik, Szymon Żurkowski i Sebastian Szymański. Szkielet z młodzieżowego Euro we Włoszech. Nie będzie to dla nich pierwsze zgrupowanie seniorskiej reprezentacji, ale na dobrą sprawę do tej pory nie odegrali w niej istotnej roli. Mieli momenty jak Sebastian Szymański, aby później na prawie rok odejść w zapomnienie. Dla nich to wielka szansa, a kto ma z nich wyciągnąć maksa jak nie Czesław Michniewicz.

Zasłużyli na szansę

Warty podkreślenia jest brak Mateusza Klicha. Oczywiście wciąż nie wiadomo, co wykmini UEFA z FIFA, ale pewnie zagramy od razu w finale baraży, lecz wciąż nie jest to pewne. Zawodnik Leeds United pauzuje za kartki, a więc jego powołanie byłoby trochę bez sensu. Nie ma co jednak ukrywać, że jego obecność w tej kadrze nie jest taka oczywista. Młodzi wchodzą, a Klich w Premier League nie imponuje. Zamiast niego szansę dostanie trójka zawodników. Podkreślamy jednak, że absolutnie zasłużoną szansę.

Sam fakt, że Szymon Żurkowski dopiero w wieku 24 lat dostanie szansę na debiut, jest dość dziwny. Gdybyśmy wypowiedzieli takie słowa cztery lata temu, zostalibyśmy wyśmiani. Transfer do Fiorentiny, gwiazda naszej reprezentacji na młodzieżowych mistrzostwach Europy, wielu ekspertów uważało, że nie będzie miał problemu z odnalezieniem się w europejskiej piłce. Na jakieś dobre dwa lata słuch o nim zaginął, a przecież był na zgrupowaniu kadry jeszcze za czasów Adama Nawałki, ale w końcu w Empoli rozgrywa bardzo dobry sezon z pięcioma bramkami i dwoma asystami, dlatego został powołany on, a nie na przykład Karol Linetty.

Reprezentacja Polski będzie miała z nich pociechę

W zdecydowanie innym momencie swojej kariery powinien być również Krystian Bielik. Dostawał już tyle kłód pod nogi, że jesteśmy pełni podziwu, że wciąż się podnosi i wraca silniejszy. Dwa zerwania więzadeł w kolanach, kłopoty po efektownej przewrotce, życie go nie oszczędzało. Teraz po raz kolejny pokazuje, że jest piłkarzem nietuzinkowym i nie dziwota, że Czesław Michniewicz go powołuje. Raczej żaden selekcjoner nie zrezygnowałby ze zdrowego zawodnika Derby County. Możliwy jest nawet jego występ w finale baraży.

Największy wygrany odejścia Paulo Sousy. Z niewiadomych przyczyn Portugalczyk zrezygnował z Szymańskiego. Porzucił zawodnika, który jest liderem Dinamo Moskwa i ma 13 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Jego pozycja w reprezentacji to też niezły rollercoaster. Jerzy Brzęczek mocno w niego wierzył, zrobił z niego zawodnika wyjściowej jedenastki, aby z meczu na mecz dawać mu coraz mniej szans. Sousa w ogóle go skreślił po spotkaniu z Węgrami i to był jego ostatni mecz w reprezentacji (zaraz minie rok). Zdecydowanie jest to zawodnik, którego nie możemy sobie ot tak pomijać. Pytanie tylko, czy Czesław Michniewicz da mu szansę jako środkowy pomocnik, jak chciałby menadżer zawodnika.

Sebastian Szymański ma genialny sezon w Rosji! Przydałby się w barażach

Reprezentacja Polski – mocny środek pola

Nie wiemy, jak ustawi zespół Czesław Michniewicz ani z kogo skorzysta, ale wiemy jedno, mamy jakościowych zawodników w środku pola. O Piotrze Zielińskim nie trzeba wspominać. On się wydaje pewniakiem, ale i o jego partnerów nie ma się co bać. Nawet pod nieobecność Mateusza Klicha możemy spać spokojnie. Czesław Michniewicz może przebierać. Do wyboru, do koloru.

Jak będzie potrzebował agresji i nieprzewidywalności, typowej „6”, ma Jacka Góralskiego. Jest potrzebny ktoś uniwersalny z uderzeniem z dystansu? Mamy Jakuba Modera – coraz lepiej odnajdującego się w Premier League. Jest przecież Grzegorz Krychowiak, u którego z formą może być różnie, bo najprawdopodobniej nie rozegra do tego czasu żadnego spotkania, ale wciąż jest to przecież klasowy zawodnik.

Możliwości jest wiele. Jeszcze kilka miesięcy temu na samą myśl o absencji Klicha w tak ważnym meczu mieliśmy ciarki na ciele, ale teraz? Teraz możemy spokojnie patrzeć na wynik baraży i w przyszłość, bo przecież to wciąż młode chłopaki. Nie ma co więc się martwić o środek pola reprezentacji Polski.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze