W towarzyskim meczu rozegranym na Saitama Stadium, Japonia wygrała z Argentyną 1:0. Wynik może być uznany za nie lada niespodziankę, gdyż reprezentacja „Albicelestes” była murowanym faworytem.

To był bardzo udany debiut Alberto Zaccheroniego na ławce trenerskiej reprezentacji Japonii. Jego drużyna dość niespodziewanie triumfowała nad Argentyną. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w 19. minucie Shinji Okazaki, który dobił strzał z Atsuto Uchidy. Przy tej sytuacji bardzo źle zachował się bramkarz Sergio Romero, który niefortunnie interweniował. Zresztą to zdecydowanie nie był dzień całej argentyńskiej drużyny. Ćwierćfinaliści ostatniej edycji mistrzostw świata grali bardzo nieporadnie. Ich akcje rzadko kończyły się zagrożeniem bramki Kawashimy. Dlatego pierwsze w historii zwycięstwo Japonii nad zespołem z kraju srebra było jak najbardziej zasłużone.
Podczas meczu mieliśmy bardzo miły polski akcent. Otóż sędzią głównym zawodów był Paweł Gil. Nasz arbiter nie przestraszył się odpowiedzialności i bez zarzutów poprowadził to spotkanie.
Japonia – Argentyna 1:0 (1:0)
19′ – Okazaki
Japonia: Kawashima (Nishikawa 85′) – Uchida, Nagatomo, Endo Abe 71′), Kurihara – Konno, Honda, Hasebe – Kagawa (K. Nakamura 77′), Okazaki (Sekigushi 71′), Morimoto (Maeda 65′).
Argentyna: Romero – Heinze, G. Milito, Demichelis, Burdisso (Lavezzi 78′) – Mascherano, Cambiasso (Bolatti 44′) (Di Maria 84′), D’Alessandro (Pastore 60′) – Messi, Tevez, D. Milito (Higuain 33′).











