Wielu kibiców zadaje sobie pytanie: kto to jest Sebastian Małkowski. Dzięki Franciszkowi Smudzie, większość z nas będzie mogła sobie na to pytanie odpowiedzieć.
Sebastian Małkowski na co dzień reprezentuje barwy Lechii Gdańsk. Mimo że w Ekstraklasie rozegrał tylko sześć meczów, selekcjoner uznał, że warto dać mu szansę.

– Nie spodziewałem się, że już teraz zostanę powołany, choć – szczerze mówiąc – jakieś przecieki do mnie dochodziły. Póki co nie rozmawiałem jednak z nikim ze sztabu reprezentacji. Oczywiście jak każdy marzyłem o grze z orzełkiem na piersi i skoro dostałem szansę, zrobię wszystko, żeby ją wykorzystać. Hubert Wołąkiewicz dużo opowiadał nam, jak wygląda praca u trenera Smudy i wiem, że czeka mnie ciężka praca, ale jestem na to w pełni gotowy – powiedział Małkowski.
Decyzja Smudy wywołała duże zaskoczenie tym bardziej, że w polskiej lidze jest wielu zdecydowanie lepszych zawodników, którzy stanowią o sile swoich drużyn. Obecność Sebastiana Małkowskiego potwierdza fakt, że nie zawsze decyzje sztabu szkoleniowego są zrozumiałe dla otoczenia.
O tym, czy warto powoływać Małkowskiego, przekonamy się w najbliższym meczu reprezentacji Polski.
Więcej informacji na http://bialoczerwoni.com.pl











