Wynikiem 4:2 zakończyło się drugie ćwierćfinałowe spotkanie Euro 2012, w którym Niemcy pokonali Greków. Gole dla zwycięzców strzelali Philip Lahm, Sami Khedira, Miroslav Klose oraz Marco Reus. Honor Grekom uratowali Georgios Samaras i Dimitrios Salpingidis. W półfinale Niemcy zmierzą się z lepszą drużyną z pary Anglia – Włochy.
Relacja live dostępna pod tym linkiem: Live: Niemcy w półfinale!
Pojedynek na PGE Arenie w Gdańsku rozpoczął się tak, jak tego oczekiwano, i aż dziw bierze, że na przerwę podopieczni Joachima Loewa schodzili, prowadząc tylko 1:0. Niemcy absolutnie zdominowali Greków, którzy nie byli w stanie wyprowadzać nawet kontrataków. Już w 2. minucie bardzo dobre podanie od Oezila otrzymał Klose, ale nie zdołał pokonać Sifakisa. 60 sekund później groźnie sprzed pole karnego uderzał Khedira, grecki golkiper odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Schuerrle i wpakował ją do siatki, ale arbiter odgwizdał w tej sytuacji spalonego.
Kolejne minuty upłynęły nam na spokojnej grze Niemców w środku pola. Gracze Loewa usypiali przeciwnika i w 23. minucie mieli stuprocentową sytuację na objęcie prowadzenia. Mesut Oezil nie wykorzystał jednak znakomitej akcji Reusa i Klosego i w sytuacji sam na sam z Sifakisem uderzył prosto w niego. Chwilę później sam Reus próbował wpisać się na listę strzelców, ale i tym razem górą był golkiper Grecji. W 26. minucie w końcu w ataku stworzyć próbowali coś Grecy, ale do prostopadłej piłki granej do Salpingidisa szybciej wyszedł Neuer, wybijając ją na rzut rożny.
Ostatni kwadrans to już absolutna dominacja Niemców, choć rozpoczęła się od strzału Ninisa sprzed pola karnego. Piłkę przed siebie wypluł Neuer, ale nie było nikogo, kto by uderzenie dobił. Od razu w ruszyliśmy w drugą stronę. Schuerrle zszedł z piłką z lewej strony do środka, ale uderzył bardzo niecelnie. Chwilę potem szarżował Oezil, w końcu zdecydował podać się do Khediry, który kropnął sprzed „szesnastki” i z najwyższym trudem interweniował Sifakis. Nareszcie nadeszła upragniona 39. minuta i bramka dla Niemiec po cudownym strzale Lahma. Gracze Loewa do samego końca szli za ciosem, ale dwie próby Schuerrlego nie przyniosły zmiany rezultatu.
Początek drugiej połowy zaskoczył wszystkich. Grecy od pierwszego gwizdka zagrali odważniej i nie byli już tak cofnięci jak przed przerwą. W 53. minucie groźną dwójką wychodzili mistrzowie Europy z 2004 roku, ale Samaras niedokładnie podawał do Gekasa. Dwie minuty później PGE Arena w Gdańsku zawrzała – bramkę na 1:1 zdobył Samaras i spotkanie rozpoczęło się na nowo. Podrażnieni Niemcy od razu ruszyli do ataku i nie trzeba było długo czekać na ich odpowiedź. Po sześciu minutach Sami Khedira wykorzystał bowiem znakomite dośrodkowanie z prawej strony Boatenga i potężnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Sifakisa!
W Gdańsku zrobiło się niesamowite widowisko. W 64. minucie znowu groźnie atakowali Grecy. Gekas otrzymał piłkę na linii pola karnego, zwiódł jednego z obrońców, ale uderzył wysoko nad poprzeczką. Chwilę później było 3:1. Gola głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Mesuta Oezila zdobył Miroslav Klose. Błąd przy tej bramce popełnił bramkarz Greków, który niepotrzebnie wychodził do piłki. Niemcy osiągnęli dwubramkową przewagę, ale dążyli do zdobycia kolejnych goli. Minutę później sam na sam z Sifakisem wybiegł Klose, ale nie zdołał go pokonać. Przewaga Niemców była ogromna i została udokumentowana kolejnym golem w 74. minucie. Oko w oko z bramkarzem stanął Miroslav Klose, jego strzał zdołał obronić Sifakis, ale z dobitką czekał Marco Reus, który potężnym strzałem z pierwszej piłki podwyższył na 4:1. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki.









