Bez kontuzjowanych trzech podstawowych piłkarzy reprezentacyjnych drużyna Niemiec udowodniła, że będzie się liczyła na mundialu w RPA. Choć rywal nie z najwyższej półki, to „Die Nationalelf” pokazali się z bardzo dobrej strony i wygrali z Węgrami 3:0 (1:0).
Rozgrywanie meczu na Ferenc-Puskas-Stadion na Węgrzech miało być atutem gospodarzy. Jak się w rezultacie okazało, kibice na trybunach musieli oglądać trzy razy wyciągającego futbolówkę z siatki Gabora Kiraly. Podopieczni Joachima Löwa zdominowali rywalizację w każdym calu i nawet przez chwilę ich przewaga nie podlegała dyskusji.
Worek z bramkami otworzył już w 4. minucie Lukas Podolski, wykorzystując rzut karny, który został podyktowany za ewidentne przewinienie na Perze Mertesackerze. Do przerwy rezultat nie uległ już zmianie, mimo kilku groźnych prób gości. Swoje szanse miał Miroslav Klose, dwie doskonałe okazje zmarnował również Mesut Özil. Dobrą sytuację stworzyli także Węgrzy, lecz jej nie wykorzystali. Druga połowa niepodważalnie należała już do Niemców, którzy dwukrotnie trafili do siatki. Najpierw w 69. minucie na listę strzelców wpisał się Mario Gomez, a trzy minuty później dał o sobie znać Cacau, ustalając tym samym rezultat spotkania.
Węgry – Niemcy 0:3 (0:1)
Podolski 4’, Gomez 69’, Cacau 72’
Węgry: Kiraly – Bodnar, Vanczak, Juhasz, Bodor (Tozser 46’) – Horvath, Vadocz, Dzsudzsak, Koman – Huszti, Torghelle (Nemeth 62’)
Niemcy: Neuer – Boateng, Mertesacker, Friedrich (Badstuber 71’), Westermann – Khedira (Aogo 46’), Kroos (Jansen 62’), Trochowski (Marin 62’), Özil (Cacau 46’) – Podolski, Klose (Gomez 62’)










