Sekretarz generalny FIFA, Jerome Valcke, powiedział, że nie istnieją żadne plany przeniesienia przyszłorocznego mundialu z Brazylii do innego kraju. Takowe głosy pojawiły przez protesty, które trwają na ulicach brazylijskich miast.

Trwający obecnie Puchar Konfederacji został przyćmiony przez protesty, które rozpoczęły się przez podniesienie cen biletów w komunikacji miejskiej. Mieszkańcy kraju są zniesmaczeni tym, że władze kraju wydają pieniądze na mundial oraz igrzyska olimpijskie w 2016 roku, zamiast przeznaczyć je na potrzebniejsze rzeczy. Przez chwilę nawet pojawiły się głosy, aby Puchar Konfederacji został przerwany, ale ostatecznie FIFA odstąpiła od tego pomysłu.
Mimo rosnącej fali protestów również przyszłoroczny mundial ma odbyć się zgodnie z planem. – Mistrzostwa za rok odbędą się w Brazylii. Nie ma żadnego planu B. W pewnym momencie mieliśmy moment zwątpienia, jeśli chodzi o Puchar Konfederacji, ponieważ protesty były chwilami bardzo gwałtowne, jednak ostatecznie uznaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli turniej odbędzie się zgodnie z planem do samego końca – powiedział Valcke.











