19-letni napastnik Santosu, Neymar, trafił po raz kolejny na pierwsze strony południowoamerykańskich gazet. Tym razem Brazylijczyk nie przyciągnął uwagi mediów swoim ponadprzeciętnym piłkarskim talentem. Okoliczności, w jakich został przedstawiony czytelnikom, były bardziej niecodzienne.
Neymar w ostatnich dniach odwiedził koszary brazylijskiej armii w Forte dos Andradas, miejsce, w którym służbę wojskową pełnił w przeszłości słynny Pele. Zwiedzał obiekty wojskowe, rozmawiał z żołnierzami i oficerami, rozdawał autografy. W czasie niecodziennej wizytacji obiektu oficjalnie ogłoszono zwolnienie Brazylijczyka z obowiązkowej w jego kraju służby wojskowej.
Piłkarz Santosu ma przysłużyć się ojczyźnie w inny sposób. Do tej pory wystąpił w reprezentacji „Canarinhos” dwukrotnie. Zdążył już zdobyć premierowego gola w narodowych barwach. Na początku roku brylował w reprezentacji U-20, którą doprowadził do zwycięstwa w Copa Sudamericano rozgrywanym w Peru.
O Neymarze pisze się często, bo jest obiektem zainteresowania największych europejskich klubów. Analizując doniesienia mediów, można stwierdzić, że najbardziej o napastnika Santosu zabiega Barcelona, ale Neymar jest też łączony m.in. z Manchesterem United, Realem Madryt, Chelsea i Juventusem.










