Już jutro odbędzie się finał klubowych mistrzostw świata, w którym Barcelona zmierzy się z Santosem. Przed tym spotkaniem Neymar, napastnik zespołu z Brazylii, zachowuje stoicki spokój, mówiąc, że w starciu z mistrzem Hiszpanii przemówią jego umiejętności piłkarskie.
− To będzie historyczny mecz, nie tylko dla mnie, ale też dla moich kolegów z zespołu i w ogóle dla klubu. Nie jestem jednak zdenerwowany, jestem spokojny. Jak zawsze powtarzałem, chcę pokazywać swoje umiejętności zawsze i wszędzie, nieważne, kto jest przeciwnikiem. W meczu z Barceloną moimi argumentami będą umiejętności piłkarskie, to one przemówią za mnie − powiedział Neymar.
Neymar wciąż jest na ustach kibiców Barcelony, nie tylko ze względu na jutrzejszy mecz, ale również z powodu spekulacji transferowych. Utalentowany snajper znalazł się na celowniku zarówno Barcelony, jak i Realu, lecz wciąż nie wiadomo, czy po zakończeniu sezonu w ogóle zdecyduje się na transfer.
− Mój zespół gra w finale. To oznacza, że podjąłem właściwą decyzję, zostając w Santosie. Jednak zainteresowanie ze strony Realu i Barcelony to dla mnie wielki zaszczyt. Byłem zachwycony zainteresowaniem ze strony tych klubów, ale jak na razie zakładam koszulkę Santosu − dodał brazylijski snajper.










