Neymar, gwiazda Santosu, wypowiedział się na temat szans jego drużyny w Copa Libertadores. Brazylijczyk z dystansem podszedł do bliskiego awansu Santosu do dalszej fazy rozgrywek.
Środowy remis 1:1 z Internacionalem pozwolił Santosowi objąć prowadzenie w grupie z dwoma punktami przewagi właśnie nad brazylijskim rywalem. Obie drużyny czeka jeszcze ostatni mecz fazy grupowej, który zadecyduje o kolejności w tabeli.
– Remis z Internacionalem był bardzo ważny, ale jeszcze nic nie jest pewne, bo wciąż mamy przed sobą starcie z The Strongest – mówił Neymar dla gazety „Terra”.
20-latek po raz kolejny krytycznie wypowiedział się na tematy stylu futbolu w Ameryce Południowej. Mimo wszystko Neymar stwierdził, że przyzwyczaił się już do ostrej gry, z którą musi się zmagać w Copa Libertadores.
– Gdyby to zdarzyło mi się po raz pierwszy, przestraszyłbym się na śmierć, ale teraz już do tego przywykłem – przyznał reprezentant Brazylii. – Zawsze kończę mecze z jakimiś stłuczeniami czy siniakami, ale jestem na to przygotowany.










