Słyszeliśmy już wiele na temat wygranych tego sezonu. Przeczytaliśmy tysiące zdań poświęconych Barcelonie, Juventusowi, Chelsea, Sevilli czy innym klubom, które odniosły sukces. Spójrzmy zatem na tych, którzy tego sezonu do najlepszych zaliczyć nie mogą. Na tych, po których spodziewaliśmy się więcej. Spójrzmy na największe rozczarowania sezonu 2014/2015.
Real Madryt

Ekipa „Królewskich” na pewno nie może zaliczyć tego sezonu do najlepszych, mimo że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że będzie zupełnie inaczej. Świetna passa 22 kolejnych wygranych spotkań nie zwiastowała kataklizmu, jakim możemy przecież nazwać brak jakiegokolwiek tytułu dla „Los Blancos”. Niedobrze zrobił Realowi wyjazd do Dubaju na spotkanie z Milanem pod koniec grudnia. Mecz ten podopieczni Ancelottiego przegrali, a po powrocie nie byli już maszyną, która niszczyła wszystkie napotkane przeszkody. Aż sześć meczów bez kompletu punktów w lidze i świetna dyspozycja Barcelony musiały się skończyć tak jak się skończyły – to „Blaugrana” zdobyła mistrzostwo. Drużyna z Katalonii wywalczyła też Puchar Króla i Ligę Mistrzów. Potrójna korona odwiecznego rywala tylko pogorszyła nastroje wśród kibiców Realu. Sezon bez trofeum przypłacił głową Carlo Ancelotti, który został zwolniony z Madrytu zaledwie rok po wywalczeniu upragnionej „La Decimy”.
Borussia Dortmund

Drużyna z Dortmundu grała w ostatnich sezonach o najwyższe cele. Borussia jako jedyna w Niemczech mogła walczyć z Bayernem jak równy z równym. Przed sezonem z Dortmundu do Monachium przeprowadził się Robert Lewandowski, jednak nikt nie spodziewał się tego, jak strata Polaka odbije się na grze BVB. Istotne dla Borussi były też kontuzje Marco Reusa, który opuścił 14 ligowych spotkań. W ogóle BVB w tym sezonie bardziej przypominało szpital niż drużynę piłkarską. Na wiele kolejek wypadli Błaszczykowski i Sahin. Swoje u lekarza musieli też odsiedzieć: Piszczek, Hummels, Gundogan. Brak kluczowych zawodników i słaba dyspozycja pozostałych piłkarzy doprowadziła do kataklizmu. Trzy kolejki Borussia spędziła na ostatnim miejscu w tabeli. Mimo że ostatecznie podopiecznym Kloppa udało się zakwalifikować do Ligi Europy, to brak Ligi Mistrzów dla zespołu o takim potencjale jest klęską. Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jedną „porażkę” BVB. Z Borussią z końcem sezonu pożegnał się Jurgen Klopp, który zbudował potęgę drużyny z Dortmundu. Drużyny, która zdobywała tytuł mistrza Niemiec i grała w finale Ligi Mistrzów. Teraz zespół został osierocony.















